1.3.15

Photo Diary

Znów nie wiem od czego mam zacząć. Kolejna przerwa, ale chyba zupełnie inna. Ostatnie tygodnie przeleciały mi koło nosa niczym najszybszy pociąg pospieszny. Luty zniknął, a nawet nie pamiętam kiedy się zaczął. Każdy poniedziałek zaczynam o 4 rano i mimo iż odliczam dni do weekendu nie zauważam, że właśnie się zaczął. Kalendarz na 2015 zamówiłam dopiero pod koniec stycznia. Do dnia dzisiejszego pojawiła się tam tylko jedna notatka "przyjechała mama"… Dodatkowe zajęcia w szkole i praca w której siedzę dłużej niż powinnam pochłonęły cały mój wolny czas. Nie chcę się użalać, ale  kiedy przed momentem otworzyłam bloggera aby naskrobać ten post i zauważyłam iż mam 4 nieopublikowane komentarze, które "wiszą" od 15 dni - prawie pękło mi serce!!!  Kocham czytać Wasz feedback! Z ogromnym żalem spostrzegłam, że to co kocham (blog, zdjęcia…) odeszło na dalszy plan. Definitywnie muszę zwolnić, i wprowadzić w życie plan b), bo kolejny rok zapowiada się jeszcze bardziej intensywny!

Jeśli mowa o codzienności to chciałam się z nią dziś z Wami podzielić. Dziennik fotograficzny! Chyba wszyscy go lubimy :)
Koty to mój lek na całe zło. Kiedy przychodzę "wypluta" do domu futrzaki zawsze narzekają, a potem kochają za pyszny rosołek z warzywami i wołowinką. Neo przeszedł moje oczekiwania. To mix kota z psem i małym dzieckiem. Tul, pieść, noś na rękach i pokazuj mi wszystko co robisz - ja pomogę! :) 
Kilka miesięcy temu postanowiłam sobie, że wszystkie moje rzeczy muszą się zmieścić do jednej szafy. Może dla wielu z Was to śmieszne wyzwanie, ale dla kogoś kto lubi nowinki nie jest to takie proste. Ma tam panować porządek i być zachowana przestrzeń. Kolejny wymóg - mogą tam mieszkać  ulubione ubrania. Idzie mi całkiem nieźle. Wyprasowane koszule nie gniotą się, a ja coraz częściej wiem co założyć. Co najciekawsze dochodzę do wniosku że połowy z tego nie potrzebuję! Jeśli jesteście zainteresowani podam linka na wyprzedaż, którą zazwyczaj robię na ebay (tylko na UK).
Party party. Coraz rzadziej na nich goszczę, mimo iż bardzo za nimi tęsknię! 
Na powyższym zdjęciu możecie porównać mnie przed i po :) Bo chyba tak to się zwie. Baaa nadal jestem ta sama tylko maska mi się zmieniła :) Dziwne jest to, że w mojej pracy tylko jedna dziewczyna się maluje. Czasem czuję się bardzo nieswojo mimo iż mój makijaż jest bardzo naturalny. Nałożenie wyraźniejszej szminki powoduje tak duży kontrast na tle innych, że zaczynam się obwiniać o "lampucerstwo". Z drugiej strony pokazywanie się w pracy bez grama make upu jest dla mnie  wręcz nieprofesjonalne. 
Relax w domu :) Czyli coś co każdy z nas kocha :) Choć zgromadziłam kilka fajnych książek i czasopism które chciałabym poczytać wciąż nie znajduję na nie czasu. W zamian uparcie szukam mebli i innych niezbędnych przedmiotów aby w końcu wyposażyć puste ściany. A kiedy nadarza się chwila na chwycenie ciekawej pozycji… książka z kursu patrzy na mnie krzywym okiem… :)
Zimową pluchę i ciemne dni postanowiłam rozweselić mądrymi przemyśleniami. W 10 minut przerobiłam stary obraz w tablicę, która wbija mi do głowy pozytywne wibracje każdego razu kiedy wchodzę na pierwsze piętro (czyli kilkaset razy dziennie) :)
Uwielbiam być gościem u Katie, a nawet być gospodarzem razem z nią. Mam nadzieje, że już niedługo uda mi się opisać niesamowitą przygodę w która zwie się Progressive Supper.

10 comments:

  1. Anonymous4/3/15 17:19

    Serio ? Do pracy bez grama makijażu ?;) Czy wszystkie kobiety w UK tak robią ? Trudno to sobie wyobrazić, ale skoro czują się dobrze..
    Zastanawia mnie, dlaczego Twój blog nie jest bardziej popularny, robisz świetne zdjęcia. Pisz częściej !

    ReplyDelete
    Replies
    1. W Anglii zauważyłam dwie bardzo wyróżniające się grupy dziewczyn: te które zupełnie nie noszą makijażu na co dzień albo takie które go nadużywają. Niestety tych drugich jest więcej. Oczywiście to są tylko skrajności i piękne dziewczyny z lekko poprawioną urodą także się zdarzają :)
      Dziękuję za miłe słowa i zapraszam częściej :)

      Delete
  2. Piękne zdjęcie bukietu :)
    Gratulować ???
    GRATULUJĘ :)))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziekuję :) Jednakże to nie tej "jedyny" :(

      Delete
  3. Anonymous9/3/15 19:10

    ja poprosze linka na ebay.sylwia x

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...