29.1.14

Marne przyrzeczenia

Styczeń już praktycznie za nami, patrzę na bilans moich postanowień i z kruchą przyznaję, że nie jest kolorowo. Wszystko leży odłogiem.  Po drodze dodaję nowe i myślę sobie po co to wszystko? Czy człowiek jest na tyle słaby (a raczej leniwy), że brakuje mu samozaparcia na dokonanie pozytywnych zmian w swoim życiu? Musimy robić listy wypunktowane postanowieniami, które potem i tak rzucamy w kąt i odliczamy "od jutra", "od poniedziałku", od......

Domniemam, że najczęstszym punktem jest "Schudnąć ... kilo"(w moim przypadku raczej przytyć). Niestety samo ograniczenie żarełka nie wystarczy. Hasło krótkie, efekt byłby mega zadowalający, ale pracy co niemiara... Trzeba się ruszyć, zmienić jadłospis i cały styl życia. Lepiej zostać na kanapie, ciemno za oknem, zrób sobie herbatę, przykryj sie kocykiem, kiedyś schudniesz, jak nie to znów wrzucisz w grudniu na priorytetową pozycję marzenie, które zawsze będzie dla Ciebie nieosiągalne.

Weźmy inny przykład. Kolejny mega popularny. Ile razy chciałaś zmienić pracę? Ja milion! Wiem, że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma... ale to właśnie zapewniało mi rozwój i motywowało do dalszego działania. Nowy pracodawca rzadko dzwoni z dobrą ofertą, najpierw trzeba go dobrze poszukać i przygotować najlepszą wizytówkę. Pestka? Wątpię! Już chyba wolałabym wróciłabym do zrzucania tłuszczu. Pisanie CV, przeglądanie tysiące ogłoszeń, analiza swoich mocnych stron, gotowość do zmian (które niekoniecznie będą lepsze....). Zmęczona po pracy, mimo iż wściekła na szefa, na marną pensję, brak perspektyw awansu nadal wyciągasz rękę po pilota telewizyjnego, książkę bądź newsy na Facebooku. Jutro poszukam pracy, przecież nie ucieknie....

Mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Zaczynam biegać od jutra, rzucać palenie od poniedziałku, ćwiczyć jogę od przyszłej niedzieli i szykować się do napisania pozwu rozwodowego od przyszłego miesiąca. 
Mam nadzieję, że jeśli zrobiliście noworoczne postanowienia, ich realizacja idzie Wam jak z płatka. Moja lista wciąż jest przekładana, ach tłumaczę sobie, że to plany na cały rok i zostało jeszcze 11 miesięcy, kupa czasu nieprawdaż???? 
boots - Topshop, bag- Zara, denim - Topshop, sweater - Zara, coat - Tk Maxx, snood - Primark

21.1.14

Wyprzedażowo

Jeśli zaglądacie do mnie już od dłuższego czasu zapewne znacie dobrze moje podejście do wyprzedaży. Dwa razy do roku nagrywam filmiki co udało mi się upolować. Dlaczego akurat dwa razy? Bo to właśnie podczas zimowych i letnich wyprzedaży zaopatruję swoją garderobę. Nie pamiętam kiedy kupiłam coś w międzyczasie, cena na metce skutecznie mnie odstrasza. Nie cieszą mnie nowości sezonu. Nie odczuwam potrzeby mieć i nosić najnowszych trendów tylko dlatego, że są one cool i hot. Za kilka tygodni stracą swój blask a ja zgodnie z zasadą narzucaną nam przez koncerny  powinnam pobiec do sklepu po kolejną najnowszą szmatkę.
Staram się kupować tylko takie rzeczy, które wpisują się w mój dość stabilny styl, są dobrej jakości i z łatwością dają się komponować z zawartością mojej szafy. Przy tym nie znoszę także przepłacać! Do wyprzedaży przygotowuję się rzetelnie i mimo iż kupuję dość dużo robię to z głową. Lepiej zrobić porządne i potrzebne zakupy dwa razy do roku, niż każdego tygodnia przynosić mało potrzebną bibelotkę.

Tym razem z powodu przewlekającej się choroby (i remontu) moje łupy przedstawiam Wam w roli zdjęć :) Ale mam nadzieję, że już niedługo zobaczymy się w filmiku :)
boots - Topshop
Podczas remontu wykończyłam dwie pary botków. Z jednej strony należało im się przejść na emeryturę, bo nosiły mnie co najmniej pięć lat, z drugiej jednak nie znoszę wybierać nowych butów... zawsze są za małe :( 
swetry - Zara, Topshop, Next
Zmarzluchowi swetrów nigdy nie za wiele! Mieszkając w UK stałam się ich prawdziwą fankę. Praktycznie na każdy sezon przyda się kilka puszystych przyjaciół. Staram wybierać się te z największą domieszką wełny, bądź w stu procentach bawełniane. Uważam, że na swetrze najbardziej widać dobrą jakość, i to właśnie ona potrafi dodać szyku najprostszemu outfitowi. 
T-shirt - Rosegal
Dla większości z Was pewnie wyda się dziwnie co teraz napiszę, ale jest to zupełną prawdą! W mojej szafie t-shirtów jest jak na lekarstwo. Zazwyczaj marudzę kiedy wybieram coś nowego. Nie psioczę jednak na dopasowanie, ale na materiał, nadruk i po raz kolejny jakość! Mam wrażenie, że jest to jeden z najprostszych do kupienia elementów garderoby. Nie dla mnie! Tym razem sklep Rosegal przyszedł mi z pomocą. Kocham tą koszulkę za jej niebanalny nadruk i za to, że wygląda na to iż będzie służyła więcej niż kilka sezonów. Oby do wiosny.... 
bag - Zara
Nigdy nie rozumiałam dziewczyn, które na zakupach muszą od razu przebrać się w sklepie w nowe zdobycze. Przyznaję bez bicia, że jak kupiłam tą kopertówkę to od razu zawisła na moim ramieniu... może zważywszy na fakt iż poszłam na zakupy bez żadnej torebki? Oczywiście celowo, po co mi obciążony kręgosłup w centrum handlowym? Karta płatnicza mieściła się do kieszeni :) :)
Zara, Topshop
W tym sezonie zaszalałam ze wzorami i fakturami. Oczywiście jest to szaleństwo na moją skalę! 

Biżuteria zdziała zawsze cuda! Bez pamięci zakochałam się w złotych naszyjnikach. 4 nowe do kolekcji w zupełności wystarczą :)
Topshop
Zimowe wyprzedaże kocham między innymi za to, że można w nich wyszukać także coś na lato. Tym razem trafiły mi się nowe sandały! Klasyka i szyk w jednym!

14.1.14

New Year, New Challenges



Czas płynie nieubłaganie. Mamy już praktycznie połowę stycznia, a ja dopiero dzisiaj poczyniłam kilka postanowień na Nowy Rok. Ale przecież lepiej późno niż wcale! Przyznaję, że zazwyczaj ich nie robię, a jeśli już mi się zdarza to nie dzielę się z nimi całym światem. Zaciskam zęby, pośladki, zbieram siły i chwalę się jak dotrę do celu. 
Wybaczam sobie ten poślizg, jak i fakt, że rzadko jestem na blogu i innych social mediach. Najpierw ogarnęła mnie fala remontu a teraz morze bakterii. Pierwszy raz nabawiłam się zapalenia płuc i nie wiem jakim cudem się to stało. 

Czuję, że blog wymaga zmian, mam w głowie kilka projektów, ale zanim zacznę coś robić, chciałam zapytać WAS czytelników, jakie są Wasze propozycje. Jakie posty chcielibyście czytać i oglądać? Pomysły mogą dotyczyć także filmów, bo mam nadzieję, że już niedługo uda mi się do nich wrócić. 
Czekam na Wasze komentarze i obiecuję, że robię wszystko co w mojej mocy alby spełnić Wasze oczekiwania! :*
 
bag, trousers - Topshop, scarf - Zara Man, coat- gift (River Island), hat - bought in Paris, boots - gift (Ecco), shirt - Forever 21, jumper - car boots sale

5.1.14

Looking back on 2013 - January - May

Styczeń
Szczerze mówiąc nie lubię tego miesiąca. Smutno mi kiedy chowam dekoracje świąteczne, otwieram po świętach pustą lodówkę i znów muszę myśleć "co wrzucić do gara". Nie lubię wstawać o zmroku i wracać z pracy dawno po zachodzie słońca.... W grudniu mimo koszmarnej pogody pocieszają mnie przygotowania do świąt. W styczniu pora zakasać rękawy i zacząć nowy rozdział...
cały post tuatj
 Post z Chester tuatj
Pod koniec tego miesiąca ktoś nadepnął mi na odcisk i napisałam post o wymuszaniu na kimś życiowych decyzji. Dziękuję Wam za uczestnictwo w dyskusji, lubię kiedy moje posty są nie tylko oglądane :)

Luty
Jak wygląda moje blogowanie od kuchni? Przeczytasz TUTAJ
więcej zdjęć z domowego zacisza tutaj
Jak wykonać takie serce? Zapraszam do filmu z instrukcją

Pierwszy raz w życiu ktoś 'wjechał mi w dupę'. Tragiczne uczucie! Wygięcie kręgosłupa, trzask i szok! Do tego ubezpieczyciel dał mi w zastępstwie o wiele większą furę, na letnich oponach przy opadach śniegu... Cała Anglia!
cały post z marmurowego centrum handlowego tutaj

A co jest w Twojej torebce???

Marzec
To miesiąc kiedy w UK zazwyczaj jest już naprawdę wiosennie. W tym roku pogoda się zbuntowała! Do kwietnia chodziłam w rękawiczkach a w maju nadal chodziło centralne ogrzewanie! Oby kolejna wiosna była łaskawsza! Już nie mogę się jej doczekać!
 post z krakowianką tutaj
Siła kobiety - metamorfoza. Dziś możemy udawać kopciuszka a jutro będziemy sex bombą. Przecież mamy wiele twarzy do odkrycia i... ukrycia :)

Kwiecień
To już chyba po raz ostatni w życiu było mi dane skosztować życia dziennego studenta. Aj jak ja to kocham! Zajęcia na uczelni, nowe znajomości i szeroko rozumiana laba :) Do tego wdziewasz co chcesz, wypadasz ze znajomymi na kawę, lody czy coś mocniejszego i świat leży u Twoich stóp! Będę miło wspominać te miesiące!
 cały post tutaj
cały post tutaj
I wiosenny filmik, chcecie więcej TAGów?
Wyznania lumpeksoholiczki:


Maj
Co tu dużo pisać. Prawie każdy z nas czeka na ten miesiąc... oby do wiosny moi Kochani!
 klik
chcesz już teraz poczuć wiosnę? Zapraszam tutaj 

1.1.14

Looking back on 2013 - June - December

Witam w Nowym Roku :) Mam nadzieję, że kac już wyleczony, leżycie grzecznie w łóżeczkach i czekacie z niecierpliwością na powrót do codzienności. Koniec leniuchowania, czas zabrać się za realizację noworocznych postanowień i zapracować na nowe osiągnięcia!
Tymczasem zapraszam Was na pierwszą połowę podsumowania mojego 2013 roku :)

Zapraszam także na podsumowania roku 2012 (część I, i II) oraz 2011 (część I i II).

Sylwester minionego roku witałam z duszą na ramieniu. Co prawda nie wierzę w zababony, ale ta trzynastka..... wiedziałam jedno - trzeba uczynić ją wyjątkową i szczęśliwą! Tak aby zapamiętać ją na zawsze i z dumą opowiadać dzieciom, że to właśnie w 2013 dokonałam takich i takich osiągnięć :)

A więc zaczynamy pierwszą połową :)

Czerwiec 
Ten miesiąc mogłabym nazwać jednym słowem - Shrewsbury! Jest to miasto w którym zakochałam się bez pamięci! Każdy sklepik, uliczka jest tak magiczna, że czuję się tam niczym jak Alicja w Krainie Czarów. Za każdym razem kiedy tam jestem obiecuję sobie odwiedzić nowe zakamarki, jednakże te stare ciągną mnie jak magnez i wciąż brakuje mi czasu na dogłębne poznanie tego miasta.
cały post tutaj
Czerwiec należał też do dość produktywnych miesięcy jeśli chodzi o powstawanie moich filmików. Widzieliście?


Wiosną zawsze budzi się we mnie podróżnik, staram się wówczas odwiedzać wszystkie ulubione miejscowości w moim województwie i pić kawę na tarasie w stałych miejscach, nawet jeśli angielska pogoda mocno kaprysi :)
cały post tutaj
zdjęcie z tego posta
Wiosną odkurzyłam mój stary i poczciwy Zenit. Nigdy nie przestanę wzdychać oglądając zdjęcia z analogów. Po pierwsze jest to dla mnie podróż w czasie do okresu kiedy byłam małą dziewczynką i tato "łapał chwile" na świtłoczułej błonie.  Potem ja czyniłam swoje pierwsze fotograficzne kroki na tym samym sprzęcie. 
więcej zdjęć z Zenita znajdziesz tutaj
Lipiec
Lato choć mega spóźnione, pozwoliło nam nacieszyć się słońcem i wygrzać wiecznie zmarznięte stopy. Niestety, wtedy kiedy była najpiękniejsza pogoda, ja mokłam w Polsce. W tym samym czasie Tediś postanowił się wyprowadzić... Oj to było nerwowe lato....
W lipcu obchodziliśmy naszą piątą rocznicę związku :) Ależ ten czas minął :) dobrze pamiętam pierwsze spojrzenia, podchody i godziny przegadane wśród ciężkich narzędzi :)
Lubię świętować to zdarzenie we Wrocławiu, przecież to tam wszystko się zaczęło...
more photos from Wrocław here and here
Letnia wizyta we Wrocławiu bez odwiedzenia Ogrodu Botanicznego byłaby absolutnie niepełna. Kocham ten park, tym bardziej że mam do niego tylko minutkę drogi :)
more here
Jeśli lipiec to ... letnie wyprzedaże :)

Sierpień
Po skończeniu szkoły w Birmingham zaczęło się ostre poszukiwanie pracy. Czynność która absolutnie nie należy do moich ulubionych. Licząc ilość przebytych rozmów kwalifikacyjnych w 2012 roku powinno pójść mi jak z płatka... Wystarczyło tylko uwierzyć w siebie i ... udało się :) Praktycznie za pierwszym podejściem :)
cały post tutaj
Jeśli wybieracie się zwiedzać UK, proponuję na listę wciągnąć Walię. Kocham jej klimat! Sielska, z własnym językiem, malowniczymi krajobrazami i przepięknymi plażami, po prostu cudna...
To właśnie Walia pozwoliła mi poczuć się jakbym była na wakacjach w ciepłych krajach, sami powiedzcie czy to nie Włochy....
Oglądnijcie filmik! on najbardziej oddaje atmosferę tego przepięknego miejsca!
post tutaj i tutaj
Jeśli wolicie jednak większe miasta zapraszam do Oxfordu! Nie ważne ile macie lat - poczujecie się jak studenci i to nie byle jacy! 

Wrzesień
Ten miesiąc upłynął pod hasłem "zmiany". Moja najbliższa kuzynka powiedziała "tak" na ślubnym kobiercu.... a myślałam, że to ja ze względu na wiek będę kolejna.... młodzież jednak jest zawsze szybsza :) Ślub był przepiękny. Ależ to radość widzieć całą rodzinę w jednym miejscu!
photo from here
W tym samym miesiącu zaczęłam nową pracę i ... zaczęłam myśleć na poważnie o przeprowadzce, dwa marzenia spełnić na raz :) to się nazywa być upojonym z radości :)
Ostatnie kadry pomieszczeń w których spędziłam szczęśliwych 5 lat, jeden miesiąc i jeden dzień!
więcej zdjęć z mojego dawnego domu tutaj
We wrześniu wzięła mnie też wena na napisanie najbardziej popularnego posta tego miesiąca. Moja recepta na szczęście!

Październik
Jak zwykle urodzinowy, choć w tym roku nie było dużego party, a co za tym idzie rozgłosu, że znów stuknęło mi więcej wiosen. Mała czarna, kolacja we dwoje, świece czegoż więcej chcieć od życia?
więcej zdjęć i filmik tutaj
Jesień jest dla mnie świetnym okresem na podsumowania i przemyślenia, nie wiem, może do domena Skorpionów... Tutaj wyznałam Wam wszystkie tajniki mojego życia w UK.
zdjęcia z tego postu
Tekst o zazdrości poruszył masy. Chciałabym tutaj zaznaczyć, że tematy na posty biorę nie tylko z mojego prywatnego życia, ale także z tego co dzieje się dookoła mnie! Często zostaję zainspirowana czyjąś opowieścią, filmem, tekstem piosenki czy po prostu bazuję na doświadczeniu. Hm... ale chyba tylko Ci co poczuli się winni napisali do mnie anonimowe złośliwe komentarze (które nie zostały opublikowane).

Listopad
W listopadzie praktycznie zupełnie zniknęłam z sieci. Zaczęło się pakowanie i ogólnie nazywany "remont". Dziś jest styczeń i można powiedzieć, że jeszcze nie jesteśmy w połowie drogi. Nadal nurkuję w workach kiedy uznam, że potrzebuję rzeczy na zmianę... Jednakże widać już światełko w tunelu... i wiem że będzie to dom z moich marzeń :)
zdjęcia z tego postu
Przed  moim obiektywem stanęła piękna i delikatna Ola. Kocham robić zdjęcia w takiej scenerii!


Grudzień
Jak zwykle najbardziej pracowity miesiąc w roku! Dzień miał co najmniej osiemnaście godzin a na sen brakowało siły ze zmęczenia. Wysokie ciśnienie które buzowało w naszych żyłach trzymało nas przy życiu. To przecież miłość i wspólny cel łączy najbardziej! Z tym każdy projekt jest wykonalny!
cdn...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...