16.3.14

Me On Instagram

Każdego weekendu mam nadzieję, że uda mi się zrobić choć kilka zdjęć. Niezależnie czy chcę być modelem czy fotografem planu nigdy nie udaje się zrealizować. Sytuacja powtarza się mniej więcej od pół roku. O filmach nawet nie marzę (ponieważ są bardziej pracochłonne). Mam nadzieję, że jak tylko uporamy się z "dekoracją" większej części domu uda mi się nadrobić wszelkie oczekiwane projekty. Tymczasem zapraszam Was na migawki z Instagramu ...
Nowy dom pozwala mi realizować wiele marzeń. W końcu mogę mieć kwiaty w łazience i eksponować wszelkie kobiece bibeloty :)
Teddy zadomowił się już na dobre. Zna każdy zakamarek domu, a teraz nadszedł czas na długie spacery. Wprawdzie mama wciąż przeżywa dłuższe niż godzinne zniknięcie, nawet jak jaj dobitnie mruczuniam, że nam drogę do domu :)
Praktycznie każdy weekend spędzam w domu. Nadganiam to co najpilniejsze, aby już za miesiąc móc wybrać się na jakąkolwiek "wycieczkę". Powoli żegnam sklepy, które były moim drugim domem (IKEA, Laura Ashley, B&Q, Homebase) i odkrywam nowe, o niebo tańsze i pełne niekończących się historii. 
Z jednego z nich przywiozłam moją toaletkę. Już niedługo będzie ona głównym bohaterem posta :)
Zdjęcie powyżej prezentuje kawałek mojej kuchni :) Pomieszczenia gdzie reorganizacja trwała najdłużej, i miejsca gdzie uwielbiam przebywać. W końcu mam szafkę na której mogę eksponować kuchenne piękności i moją ukochaną porcelanę.  
Czasu na odpoczynek mam  jak na lekarstwo. Wciąż w biegu. Nie potrafię jednak siedzieć bezczynnie kiedy dzieją się rzeczy o których tak długo marzyłam.
Ufarbowałam kilka poduszek i w planie mam uszyć kilkanaście :) 
Poniższe migawki pochodzą z 8 Marca. Wspaniały wieczór w magicznym miejscu. Muszę tam wrócić wiosną :) 
Gdziekolwiek się nie znajdę szukam inspiracji. Wnętrze tej restauracji podsunęło mi kilka pomysłów na wystrój domu i technikę malowania drewna.
Pierwszy z trzech zaplanowanych foteli jest już w naszym posiadaniu. Jeden z łatwiejszych i tańszych łupów. Zakupy nocne w IKEA zaowocowały mega zakupami w dziale 'przecena'. Ledwo załadowaliśmy wszystko do samochodu. Śmiechu było co niemiara bo fotel wcale nie należy do najmniejszych i wpakować go do auta jest nie lada wyzwaniem :)

7 comments:

  1. Kiciuś ma ciekawy pyszczek. Jaka to rasa lub mieszanka? Bo na zwykłego tygrysiego dachowca mi nie wygląda ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękujemy :) To Brytyjczyk krótkowłosy (choć jak dla mnie ma długie furto). W tym kolorze rzadko spotykany. Najpopularniejsze są szare, bądź pręgowane, ale też w szarym odcieniu jak ten z reklamy Whiskas :)

      Delete
  2. Śliczne zdjęcia i kiciuś. :) Świetnie wyglądasz. :) Też lubię takie inspiracje. :)

    ReplyDelete
  3. Uwielbiam pastele! . Świetnie dekorujesz swój dom. Fajny kociak ! :) Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  4. Już mi się podoba! Kawałek kuchni... Cudo <3 Czekam na więcej.

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...