12.5.13

In the last weeks...

Pamiętacie tę historię sprzed roku? Napad na ulicy w centrum Wrocławia o 10 rano w sobotę. 
Do dziś męczą mnie koszmary jak szarpię się ze sprawcą i często obracam się za siebie typując przychodni jako potencjalne zagrożenie. Blizny na kolanach nadal są widoczne i te w psychice także.
Starałam się wymazać owy incydent z głowy, jednakże kiepsko mi to wychodzi :(
Przyznam się, że nie zawsze stosuję się do mądrych rad panów policjantów, którzy pouczali mnie przez co najmniej dwie godziny - nie odbieraj telefonu na ulicy, nie pokazuj go w miejscach publicznych! Jak dla mnie to urządzenie z którego korzystam non stop i ciężko mi chować go przed światem jeśli np chcę odebrać tel, napisać wiadomość, sprawdzić pocztę czy zrobić zdjęcie.

Moje cierpienia zostały jednak wynagrodzone!!! Po trzynastu miesiącach zadzwonił pan komisarz i oznajmił, że ma dla mnie zgubę! W głębi serca wierzyłam, że któregoś dnia mój Iphonik wróci :) Cieszyłam się jak dziecko wiedząc, że odzyskałam coś co spisałam już na straty :) W dodatku w nienaruszonym stanie! A jednak policja pracuje :) i znajduje złodziei.

Znacie jakieś podobne sytuacje z życia wzięte???

 Teddy łapiący każdy promyk słońca w patio.
Kocham przejeżdżać taką aleją drzew!
Słodkie przysmaki z mojego piekarnika :)
 Najcieplejsze miejsce w moim mieście :)
Takie znaleziska przypominają mi dzieciństwo :)
 Iwonci kaktusy, a dlaczego moje nie kwitną? :(
 Też chcę tyle zdjęć z polaroida!!!
 Angielskie tabliczki - kocham!
Pub time :)
Pobaw się!!

Poniższe zdjęcia to Birmingham. Moja codzienna droga na uczelnię.
Dziś mam już nowy telefon, także jeśli ktoś byłby zainteresowany kupnem białego, 1,5 rocznego Iphona 4, 32GB zapraszam po szczegóły na maila.


6 comments:

  1. Anonymous12/5/13 18:52

    Tak, tak... Panowie Policjanci pracują, pracują, i awanse dostają za swoją dobrze wykonaną pracę ;)
    .... ehh
    K.

    ReplyDelete
  2. Hej, nie komentuję u Ciebie zazwyczaj, ale teraz postanowiłam się odezwać. Mnie napadnięto 5 lat temu. Niczego nie oddałam, wlekli mnie po ziemi w ciemnym zaułku mojej dzielnicy. Wiem, co przeżywasz. Żeby sobie z tym poradzić potrzeba czasu. Ale mija. Jakbyś chciała pogadać albo coś, to na blogu (to nie jest żadna reklama mojego bloga, po prostu nie chcę adresu tu podawać ;) ) jest do mnie mail (nie jestem żadnym psychologiem, ekspertem, ale swoje przeszłam i rozumiem, co to znaczy bać się wyjść na ulicę).

    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  3. coraz częściej słyszę od znajomych, że znajdują takie zguby - być może coś się zmienia na lepsze!

    ReplyDelete
  4. Anonymous16/5/13 15:50

    Piękne zdjęcia Polu. :) Czy zrobiłabyś następny filmik o swoich włosach? Tak pięknie je je układasz. Bardzo chciałabym się dowiedzieć o fryzurach, które robisz itd. :) Na przykład te fale z filmiku o nabytkach z lumpeksów-http://www.youtube.com/watch?v=ghcHua8B-GU&list=UUpV3uafo0dyU7rFTOro7KKw. Pozdrawiam Cię serdecznie. Maria ;*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję serdecznie za miłe słowa. Postaram się nakręcić jakiś filmik o moich włosach :) Ale nie obiecuję czy uda mi się w tym miesiącu. Pozdrawiam serdecznie!

      Delete
  5. Bajecznie uchwycone kadry.

    Po tak traumatycznych przeżyciach i strachu, choć telefon został odnaleziony. To na prawdę rzadko się zdarza.

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...