19.3.13

Midi dress


Kiedyś partnerzy moich koleżanek bali się puszczać swoje kobiety ze mną na imprezę.  Dziś jest zupełnie odwrotnie: "z kim jak z kim, ale z Tobą będzie bezpieczna!"upsss!!!!. Nigdy nie wiedziałam o co im chodzi. Fakt  zawsze potrafiłam się świetnie bawić (bez potrzeby picia alkoholu!! i nie tylko w night clubach) oraz nawiązywać nowe znajomości. Nie podpierałam ścian, nie chowałam się w kącie czy za zasłonką :) Do dziś się to nie zmieniło, ale coś jednak uśpiło ich czujność... Powodem może być mój ubiór, który często kreuje grzeczną, skromną dziewczynkę i tym sposobem kryje ukrytego we mnie diabła!!  Czasem, tak jak dziś delikatnie ujawnia się drapieżna :) Pola przyodziana w 15 cm szpilki, które bez wątpienia poprawiają jej samopoczucie i dodają pewności siebie :) :) :)

Na przestrzeni ostatnich lat zauważyłam, że coraz rzadziej bawią mnie noce spędzone w dyskotece czy głośnym pubie. Wybieram domowe zacisze, pieczenie ciasta, lub poświęcam wolny czas na swoje niezliczone hobby. Może to starość puka do drzwi ... :P :) ? 





Był czas, że wiodłam bardzo towarzyskie życie i przetańczyłam niejedną noc do białego rana. Widząc mnie na parkiecie mawiali, że nie mam kości i co niektórzy porównywali mnie do węża (jestem pewna, że nie chodziło im o  pełzanie :)

Mija dokładnie 13 lat odkąd wybrałam się po raz pierwszy na dyskotekę z prawdziwego zdarzenia. Czas podróży - 1h w jedną stronę,
odległość do pokonania  w drodze prostej - 7 km, 
środek lokomocji - ledwo ciągnący się autokar,
licznik od wyjścia z domu do powrotu - 11h,
wypite drinki przez całą noc - 1 szt. 

Jeśli ktoś z Was był na dyskotece  wielkości kilku kurników hodowlanych w małej wiosce to wie o czym mówię :P 
Nie byłam fanką tych imprez. Stroboskop przyprawiał mnie o ból głowy a "umca umca" o mdłości. Od czasu do czasu godziłam się jednak na takie katusze.... aj gdybym wtedy miała internet, bądź chociaż komputer świat wyglądałby zupełnie inaczej :)
Na szczęście niedługo po tym odkryłam swoje ulubione miejsca i delektowałam się cudowną atmosferą :) 

Sukienka - sh - M&S, Buty, płaszcz - Topshop, Torebka - vintage

24 comments:

  1. Heh, ostatnio doszłam do bardzo podobnych wniosków. Co prawda ja duszą towarzystwa czy imprez nie byłam nigdy, nie chodziłam na nie też w zbyt częstych odstepach czasu ale jak była okazja to się chodziło czesciej niż co sobotę. Tym szczególniej że budowało to klimat wyjazdu. Ino do rana ciężko było się bawić kiedy kraj prawem ograniczył czas do 2 nad ranem ledwie ;)
    W każdym razie w ostatnim czasie tez zauwazam, ze wolę drinka w pubie, na domowce lub spacer nocny anizeli umca umca klubowe w scianach tak przepelnionych ze nie trzeba nawet skupiac miesni na trzymaniu sie w pionie gdyz ludzie robia to za Ciebie. Mozna po prostu stac sie drzewem na wietrze ludzkim.
    Pieknie wygladasz ;) Zdjecia w słoncu, absolutnie uwielbiam :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Znam ten ból kiedy klub zamykają ok 2 i z bólem trzeba się zwijać :)
      A co do tego ścisku, to przypominało mi się jak w piwnicy we Wrocławskim Kogucie skraplała się para na ścianach i suficie.... ależ to była sauna!!

      Delete
  2. świetna sukienka, czy mogę podpytać o lakier do paznokci? bardzo podoba mi się kolor

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :) To jest Nails INC, ale koloru nie pamiętam bo mam dwa bardzo podobne. In Style Mink lub Jermyn Street tu jest zdjęcie ich http://www.polablogzone.com/search/label/little%20things

      Delete
  3. Śliczny płaszcz i torebka.

    ReplyDelete
  4. też tak sobie ostatnio pomyślałam, że albo moje dupsko przyrosło do krzesła albo sie starzeje, ślicznie zdjęcia i piękna sukienka.

    ReplyDelete
  5. To taka z Ciebie cicha woda? A tak serio, ja nigdy nie byłam imprezowa - tzn. domówki to był mój żywioł, ale puby i dyskoteki, pełne obcych ludzi i dicha jakoś mnie odrzucały. Czasem myślę, że za mało było tych domówek, imprez, szaleństw. Cieszę się jednak, że mam co wspominać :)
    Masz piękny płaszcz i cudowne buty :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, tak cicha woda brzegi rwie .... :) :)

      Delete
  6. świetnie ! bardzo ładnie wyglądasz ;)

    ReplyDelete
  7. Anonymous19/3/13 23:54

    Ach..co za buty ;)
    KZ

    ReplyDelete
  8. Przecudowna sukienka.
    I te buty <3

    ReplyDelete
  9. Jakbym patrzyła na siebie :) lubię taki look.

    ReplyDelete
  10. uwielbiam takie kroje płaszczyk, jest rewelacyjny! Sukienka na Tobie IDEALNIE leży! I zachwycasz mnie w czerwonych ustach ;)

    ReplyDelete
  11. to jest to jak umiesz się dobrze bawić niezalewając się alkoholem :)
    buty masz cudowne :D

    ReplyDelete
  12. piekna masz figure!! sukieka idealnie na Tobie wyglada!!

    ReplyDelete
  13. przepiękne zdjęcia

    ReplyDelete
  14. Pięknie wyglądasz! Gratuluje fotografa, potrafi wydobyć z Ciebie to co najlepsze!

    ReplyDelete
  15. boska ta sukienka!! taka kobieca i efektowna! super łup z sh:)

    ReplyDelete
  16. Ahh kocham te Twoje buty. Niczym z piekła rodem. Cała stylizacja jest niesamowicie elegancka i w dobrym guście.
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  17. Jak zawsze pełna uroku i romantyzmu!:)

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...