18.2.13

Od kuchni


Dziś cała prawda o tym jak powstają posty na moim blogu. Trudno opisać to jako jeden szablonowy sposób. Rzadko jest to zamierzona "sesja". Nie zwykłam przebierać się tylko dlatego, że trzeba wrzucić coś na blogaska.

Posty są dość rzadkie, bo fotografie powstają zazwyczaj podczas weekendu. Jest to najlepszy czas na wypad za miasto, na spacer, zakupy czy odwiedziny znajomych. Wtedy przemycam do samochodu torbę z aparatem i widzę krzywe spojrzenie "fotografa". "Nie mówiłaś abym nastawiał się na zdjęcia", tak bo  drodzy Państwo o takich wydarzeniach trzeba uprzedzić co najmniej kilka godzin wcześniej. Jeśli owy strój przypadnie operatorowi do gustu można liczyć na ładne ujęcie, jeśli mam jego zdaniem "tragiczne buty" - zapewne zostaną obcięte na każdym zdjęciu. 
Tak, dobrze się domyślacie, w większości przypadków na spust migawki naciska mój partner. Kiedy byłam w Polsce angażowałam mamę lub koleżankę. Najczęściej jednak to ja ustawiam aparat i aranżuję kadry. 

Kiedyś robiliśmy około 100 zdjęć  (z czego każde było podwójne, bo ponoć tak się strzela z karabinu :) dziś kiedy przerzuciłam się na rawy jest ich znacznie mniej ale są bardziej precyzyjne. 
Czasem zastanawiam się jakim jestem modelem. Chyba niecierpliwym :) Fakt, wiem który profil mam lepszy, z jakiej perspektywy wychodzę najgorzej i które światło najlepiej współgra z moją urodą. Pozowanie nie sprawia mi "bólu", a wręcz przeciwnie. Widzę gotowe fotografie w mojej głowie, kiedy tylko zobaczę plener na którym powstaną. Odgłos migawki spowoduje, że nie czuję zimna, oczy zaczynają mi się szklić a w głowie słyszę ulubioną muzykę. Co ja poradzę, że kocham te czarne pudełeczka z dziwnym noskiem :) Ponoć każdy spacer ze mną trwa o połowę dłużej bo albo się przykleję do aparatu i coś "focę", albo prężę się przy każdym murku tłumacząc jak chcę być sfotografowana. Czasem posiadanie wizji utrudnia sprawę. 
Wracając do tła. Staram się aby współgrało ze stylem w jaki jestem ubrana, a że w większości jest to retro i vintage nie mam z tym problemu. Angielska architektura niesamowicie mnie inspiruje i praktycznie zawsze "wtapiam" się w jej klimat.
Nie wiem czy zauważyliście, że na moich zdjęciach nie ma ludzi i samochodów. Mam nadzieję, że nie uciekają kiedy widzą moją osobę :) Mam anielską cierpliwość do wyczekiwania aż wszyscy przejdą.

Kiedy obrazy zapisane są już na karcie czas aby odleżały swoje. Tak, przecież ja kocham starocie!! <3 .="" p="">
Po tygodniu, dwóch a może nawet i miesiącu (bądź roku) zabieram się za ich obróbkę. Bawię się krzywymi, kanałami i kontrastem aby nadać im odpowiedni wygląd. Czasem uporam się w godzinę, czasami trwa to  aż tydzień. Pewne jest jedno, na ponad dwieście opublikowanych postów z 4 były na bieżąco (czyli ok. następnego dnia po wykonaniu zdjęć). Nie czuję ciśnienia, i chyba tylko dlatego chcę to nadal robić. 
Tak samo bywa z ciuchami, które tu widzicie. Nowo zakupione rzadko pokazują się w tym samym miesiącu. Często leżą w szafie zanim stwierdzę, że nadeszła na nie pora :) Zestawy wybierane są spontanicznie pod okazję na jaką się danego dnia wybieram, a nie zdjęcia na blog.  Podświadomość uwiecznienia mojego looku skłania mnie do zadbania o szczegóły. Motywuje mnie do pielęgnacji siebie i nie pozwolenia na obojętność czy lenistwo. Dzięki temu odkryłam w czym czuję się najlepiej i uratowałam moją szafę przed totalnym zagraceniem.   
A tekst? Z nim jest różnie. Jak to z weną. Najczęściej przychodzi w nieoczekiwanym momencie, kiedy nie mam pod ręką nic do pisania (czyli pod prysznicem albo za kierownicą). Bywa jednak, że gdzieś ją dorwę i przeleję myśli na klawiaturę.

I w taki też sposób powstał i ten post. 
boots - Bertie, denim - Topshop, shirt - Primark, bag - Topshop, hat - bought in Paris, cardigan - sh (vintage)

20 comments:

  1. sweter bardzo mi się podoba! :)
    no tak ale wychodzi Ci pozowanie i masz świetnych tych fotografów :)

    ReplyDelete
  2. No proszę, mnie wena zawsze nachodzi gdy biorę prysznic :)

    PS. Przepiękne zdjęcia!

    ReplyDelete
  3. Zdecydowanie jeden z moich ulubionych blogów! Masz świetny styl, piękne zdjęcia, tryskająca energią kobieta :D.

    ReplyDelete
  4. I tym postem oraz wieloma innymi pokazujesz jak bardzo mądrą osobą jesteś. I niesamowicie sympatyczną. Lubie tu do ciebie zaglądać bo zawsze dobrze wyglądasz,zawsze się uśmiechasz i jesteś pozytywna. Aż miło mi się robi kiedy widzę jak się uśmiechasz. Oraz dochodzą do tego piękne widoki. I oby tak dalej ;) Pozdrawiam ;)

    ReplyDelete
  5. skąd ja to znam :) piękne zdjęcia

    ReplyDelete
  6. Jak ja lubię Twojego bloga Polu :) Pewnie już to mówiłam, ale uwielbiam w tym wszystkim Twoją naturalność, taką wiarygodność i to, że nikogo tutaj nie udajesz. ;)

    ReplyDelete
  7. piękne zdjecia;) bardzo mi się podobają:)

    ReplyDelete
  8. tłumaczenie drugiej osobie jak ma zrobić zdjęcie i co powinno ono obejmować jest dość trudnym wyzwaniem, ale oglądając Twoje zdjęcia na blogu widać że dajesz sobie rade, a partner jest cierpliwym człowiekiem, który robi piękne zdjęcia ;)
    pozdrawiam
    Elle

    ReplyDelete
  9. Cóż tu można oryginalnego powiedzieć-nie da się...po prostu pięknie:)

    ReplyDelete
  10. Uwielbiam twojego bloga za naturalność jaką emanujesz! Genialne zdjęcia i śliczny zestaw;)
    F.

    ReplyDelete
  11. No ja nie mogę. chyba się zakochałam w twoim stylu! Idealny zestaw, idealny! Uwielbiam kapelusze, wąskie spodnie i cpełe wygodne swetry. To się nazywa miłość od pierwszego wrażenia. i nieważne, ze to ejst miłość do outfitu hehe :D Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  12. Świetny post, rewelacyjne zdjęcia.... nie są "puste" ....
    Widać na nich coś więcej niżli by się wydawało....

    ReplyDelete
  13. dokładnie- neony poprawiają humor! :)
    piękne zdjęcia. a Twój kapelusz i ten cardigan podbiły moje serce. i ta atmosfera na około, i tło i miejsce. cudownie. i najważniejsze, brak ludzi, samochodów, czegokolwiek. magia.
    świetnie opisałaś etap powstawania posta :)
    haha mojemu partnerowi też muszę dużo wcześniej powiedzieć, że chcę akurat w tym dniu zdjęcia. najlepiej to jak już wie o tym przed swoją 1 przerwą w pracy, czyli ok 9 haha :) i ja też często się staram mu tłumaczyć co i jak. :) a gdy jestem w PL też Mama mi zastępuje jego i co się czasem okazuje, jest 100 razy lepsza :)) i cyka sto zdjęć, bo twierdzi że może wtedy przynajmniej jakieś 5 wybiorę :))

    ReplyDelete
  14. przepiękne zdjęcia! Podoba mi się połączenie kapelusza, swetra i koszuli! ;)
    torebki i swetra zazdroszczę ;d

    ReplyDelete
  15. To podobno naukowo udowodnione, że każdy ma ley profil lepszy. PODOBNO.

    ReplyDelete
  16. delikatne, subtelne i piękne zdjęcia.. a te łabędzie w tle... bajka! :)

    ReplyDelete
  17. Piekne zdjecia i piekna stylizacja. Bardzo lubie takie polaczenia xx

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...