24.12.12

Merry Christmas Everyone!!!


Ależ ten czas zleciał, pamiętam jak w sierpniu zobaczyłam w sklepie świąteczne kartki i pomyślałam, że do świąt jeszcze daleko! Tymczasem nawet się nie oglądnęłam a dziś już siadamy do wieczerzy! 
Nie wiem jakim cudem po jednym z najbardziej pracowitych weekendów w moim życiu (ponad 26h) dałam radę wszystko przygotować. Wraz z Tomkiem ugotowaliśmy trzynaście potraw (mam nadzieję że to nie przyniesie pecha, no bo bigosu się nie liczy :). Jak co roku będzie kutia, makiełki, grzybowa, barszcz (z własnoręcznie lepionymi uszkami), makowiec, orzechowiec i wiele innch...  Z rozmachu zrobiliśmy jeszcze z pięćdziesiąt pierogów :) i jeśli się zastanawiacie kto to zje, to odpowiedz jest banalna: my we dwoje :) Z praktyki wiemy, że damy radę :) Gości niestety się nie spodziewamy, i jak co roku spędzamy święta we dwoje. Mimo to jest ciepła, wesoła atmosfera przyprószona miłością i uśmiechem.


W tym roku do przystrojenia domu włożyłam więcej pracy niż w poprzednie święta. Część z nich możecie zobaczyć na zdjęciach. Wiele dekoracji wykonałam własnoręcznie i pokusiłam się nawet o świeczki DIY. W ozdobach jak zawsze dominuje złoto i biel. Jeśli w Nowym Roku poukłada się wszystko po naszej myśli to będą to ostatnie święta w tym domu :)  


W tym roku Św. Mikołaj przeszedł samego siebie. Takiej sterty prezentów nie pamiętam  od dawna. Niektóre powędrowały już pod inne choinki a pod naszą przywędrowały nowe. Nie wiem jak Wy, ale mi ogromną radość sprawia obdarowywanie innych, dużo większą niż kiedy ja otrzymuję prezent. Chciałabym w skromnych podarunkach przekazać całą przyjaźń i miłość dla obdarowywanej osoby! Oj dawanie to jedno z piękniejszych uczuć (aj wzruszyłam się teraz.... ), ale bez beczenia!
Ja chyba nie przewidziałam co znajdę w tym roku pod choinką. Prezenty podpisane "Pola" mają zupełnie inne kształty do tych spodziewanych! Także wszystko będzie wielkim zaskoczeniem! 


Po raz pierwszy przy tak ciepłej (około +12 stopni) i deszczowej pogodzie! Tęsknię za mrozikiem i śniegiem. Wówczas klimat byłby jeszcze bardziej Bożonarodzeniowy. 


Teddy nie okazuje dużego zainteresowania choinką, fajnie się pod nią chowa i na tym koniec zabawy. Gdybym wiedziała, powiesiłabym szklane bombki :) Sprawdził się jako facet w 100%, nie interesują go błyskotki :) A zdjęcia z jego udziałem wyglądały tak - klik.


Życzę Wam wesołych i spokojnych Świąt spędzonych w ciepłej rodzinnej atmosferze!!!

16.12.12

German Christmas Market

Dwutygodniowe zwolnienie lekarskie dziś dobiega końca. Nareszcie powrót do pracy! Tak, cieszę się mimo, że jutro powiem pewnie zupełnie inaczej. Kulejąc dałam radę nadrobić masę domowych prac: porządki w szafach, "golenie" swetrów, szycie na maszynie, wysyłanie kartek i wiele innych. Wymarzona choinka stoi już na honorowym miejscu a pod nią tuziny prezentów (z czego tylko jeden dla mnie :(  !).  Zrobiłam już listę potraw które chcę ugotować na święta i nie pozostaje mi nic innego jak wyczekiwanie 24 grudnia! Nie mogę się już doczekać!!!
shoes- Zara, sweater - sh, bag - sh, trousers - Topshop




Od października wypatrywałam German Market w Birmingham. Nie mogłam się doczekać tej magicznej atmosfery którą znam z Wrocławskiego Rynku. Niestety zawiodłam się. Odwiedziny tak popularnego miejsca dwa dni po jego otwarciu oznaczały tłumy ludzi na ulicach i brak możliwości podejścia do jakiegokolwiek stanowiska! Z trudem zdobyliśmy ciepłego hot doga i grzane wino. W następnym roku będę mądrzejsza i wybiorę w grudniu a nie listopadzie.





13.12.12

Lately...

Nie ma dnia abym nie zrobiła zdjęcia, lub kilku. Zaraz po przebudzeniu chwytam za telefon i powstają pierwsze kadry. W wolnej chwili przeglądam je i czuję się jakbym pisała fotograficzny pamiętnik :)
A oto kilka z ostatniego miesiąca:
 
  1. Mimo, że nie wyobrażam sobie życia bez internetu, maili, smsów i innego tego typu wynalazków życzenia na kartce pocztowej czy list na pięknej papeterii zawsze będzie miał dla mnie magiczną moc. Cieszę się, że w mojej rodzinie nie zaniknął zwyczaj wysyłania pocztówek!
  2. Dylematy pt. którą sukienkę ubrać na Christmas Party?? Impreza już jutro. Te się nie zakwalifikowały :) 
  3. Teddy zdziwiony, że znów jakieś przemeblowania w domu :) 
  4. Moje zakupy z tego miesiąca :)
  5. Tak tam mnie jeszcze nie było! Podany na tacy! BTW właśnie szyję na nią koronkowy pokrowiec :)


1,2,3 - Piesze wycieczki i powroty...
4.        Pieczone kasztany o tej porze roku (z grzanym winkiem czy piwem) smakują wyśmienicie!  
           Polecam!
5.        Teddy dzielnie sobie radził ponad 3 tygodnie w kołnierzu. Mam nadzieję, że po 4 tygodniach
           kuracji antybiotykowej pożegnamy kolejną przewlekłą chorobę. Mój biedulek ...


  1. Birmingham German Market - relacja w następnym poście.
  2. To jest moje pierwsze własnoręcznie uszyte dzieło! Tak wiem ambitna jestem! Pierwszy raz w życiu usiadłam do maszyny i zabrałam się za patchwork. Przyznam, że były takie chwile, że wyrzucę to wszystko do kosza (kwadraty mają wielkość ok 2,5 cm!) Ale mimo, że jest ciut krzywo jestem bardzo bardzo dumna z mojego pokrowca na komputer (Maczek też :). Teraz co wieczór siedzę przy maszynie... a projektów mi nie brakuje!
  3. Muffinki upieczone przez moją koleżankę z pracy. Wyglądają cudnie, ale po jednym kęsie nie dałam rady zjeść reszty. Wolę jednak naturalność, nawet w słodyczach!
  4. A tu moje cudne pierniczki :) Znikają już z puszki... a do świąt jeszcze trochę :)
I na koniec kilka kadrów z Wrocławia.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...