29.6.12

Nobody Said It Was Easy!!

Życie płynie zbyt szybko, aby zbyt długo zastanawiać się jak zamierzamy żyć.  Po drodze i tak na każdego z nas czeka mnóstwo niespodzianek. Jedni twierdzą, że wszystko da się zaplanować i realizować cele, inni zupełnie przeciwnie! Żyją chwilą i nie myślą o jutrze. Ja zdecydowanie należę do tych pierwszych. Nie przeszkadza mi to jednak robić coś szalonego co zupełnie nie było ujęte w planach! Ot cała ja!
Los przywiał mnie z powrotem do UK. Nieoczekiwanie stanęłam przed czerwonymi drzwiami małego domku na przedmieściach. Wraz z ich otwarciem, rozpoczął się dla mnie kolejny, nowy etap życia. Niby znany i lubiany, ale teraz widzę go z zupełnie innej perspektywy.
Wdycham świeże powietrze i upajam się widokiem "poukładanych" domków. Nie straszny mi już deszcz i średnia temperatura na poziomie 15 stopni, w Polsce zrozumiałam że 30 stopniowe upały nie są dla mnie!  Rozpływam się i duszę, mimo że jestem zmarzluchem :)
Na początku czeka mnie mnóstwo pracy. Już kilka dni walczę aby doprowadzić dom do porządku. Przestawiam ramki, kwiatki, koszyczki i wazoniki. Najtrudniejszym zadaniem jest segregacja ubrań! (a myślałam że pójdzie mi to jak z płatka!). Potem ogród i na końcu ja sama! Do września chyba dam radę!! :)
Chciałam podziękować wszystkim Wam, z którymi spędziłam ostatnie pół roku we Wrocławiu. Poznałam wiele wspaniałych osób, z którymi spędziłam niezapomniane chwile! Mam nadzieję, że nadal utrzymamy ze sobą kontakt :) 
Dziękuję moim znajomym i przyjaciołom, którzy nie zawiedli :) "Nowym" fotografom, którzy nie pozwolili umrzeć temu blogowi! ("Polskie" zdjęcia będą publikowane co najmniej przez miesiąc, tyle się ich nazbierało :)
I na koniec samej sobie - za odwagę i stanowczość! :)
jumper - sh, shorts - Topshop

27.6.12

Cause she's gone

Czasem oprócz słuchania ulubionych płyt warto włączyć radio, bądź TV aby wśród sterty bzdur znaleźć coś co wpadnie nam w ucho! Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej wokalistce, jednakże klimat teledysku wywarł na mnie pozytywne wrażenie.

21.6.12

Jak chmura zwiewna życie jest człowieka

Wpadła mi w rękę zdarta już płyta SDM. Niezależnie co dzieje się w moim życiu w ich pieśniach znajduję radość i ukojenie. Pomiędzy zwrotkami często czekają na mnie frazy z rozwiązaniem moich problemów. SDM to lek dla duszy!
dress - New Look


Letnia sukienka kupiona podczas zimowych wyprzedaży (zdjęcia zrobione w grudniu) świetnie się sprawdza w upalne popołudnia! Łączka, falbanki i długość midi czyni ją moją ulubioną sukienką!!!

13.6.12

ART AROUND WŁODKOWICA & PIMP UP IV


Niespełna dwa tygodnie temu  miałam przyjemność uczestniczyć  w modowym wydarzeniu ART AROUND WŁODKOWICA & PIMP UP IV organizowanym we Wrocławiu. Cieszę się, że poprzez miłość do mody (i pobyt w Polsce) mogę poznać tak miłe i sympatyczne osoby jak np. Natalia. Każdy nasz wspólny "wypad na miasto" owocuje w piękne zdjęcia i pyszny posiłek z plotkami na deser!!! Mam nadzieję, że poznane prze zemnie "grono blogerek" szybko się rozszerzy :) 
Spotykania  z nimi pozwalają naładować mi "inspiracyjne akumulatory"!  Niestety zauważyłam, że wypalam się.... Polskie ulice nie podsuwają mi nowych pomysłów na stylizacje, a wręcz przeciwnie... są szare i zwykłe.  Coraz częściej stapiam się z tłumem, tracę swój indywidualizm i chęć na jakąkolwiek oryginalność.
Nie oznacza to, że nie spotykam fajnie ubranych ludzi, zdarza się to jednak bardzo rzadko... chyba muszę więcej spacerować ulicami Śródmieścia :)

photos by Natalia
Tego dnia zostałam upolowana przez WroStreetFashion - foto tutaj.
Podczas ART AROUND WŁODKOWICA & PIMP UP IV można było kupić (lub podziwiać) oryginalne dodatki i ubrania - w  Mleczarni. Po wystawie odbył się pokaz mody w Hotelu Puro. Najbardziej podobała mi się kolekcja Kubiaka, oj nie jedną taką kieckę przygarnęłabym do swojej szafy! Szkoda tylko, że pogoda nie dopisała.... jednakże czekam z nicierpliwością na kolejne imprezy tego typu!
shirt - Primark, skirt - H&M, shoes - Bertie, bag - Fiorelli, jacket - Tk Maxx

4.6.12

Wianki we włosach


Dzisiejszy post jest świetnym dowodem na to jaką jestem "wyśmienitą szafiarką". Na takie miano zasługują te dziewczyny, które zaraz po zakupach publikują posta w nowych zdobyczach! Natomiast ja, tak jak w większości innych przypadków, robię zupełnie na opak! W szafie leży co najmniej pięć sukienek, cztery pary butów, trzy torebki... itd., które nigdy nie zostały uwiecznione na fotografii i tym samym nie trafiły na bloga.

Oznaczać może to tylko jedno, nie zatraciłam się do reszty (tak jak mylnie ktoś mi bliski twierdzi) i blog nie rządzi moim życiem. Jeśli akurat noszę "hit sezonu" - perłowy kołnierzyk, a nie mam możliwości zrobienia zdjęć, korona z głowy mi nie spadnie, doczeka się na swoją kolej, choćby była ona za pół roku!

Tak też jest z dzisiejszymi wiankami, które kupiłam w zeszłym roku podczas pobytu w Stratford (recenzja tutaj) i koronkowej spódniczki (za jednego funta!), która nigdy mi do niczego nie pasowała :)

Dla mnie oprócz trendów, ważne są fotografie! Blog jest dla mnie pamiętnikiem pięknych chwil i miejsc. Może mało w nim mody, ale za to dużo mnie, takiej prawdziwej, a nie sztucznie wystylizowanej.
A Wy co lubicie w tym blogu? Dlaczego tu zaglądacie? Chętnie poczytam! Liczę na długą lekturę! :)

Mój vintage Polaroid mnie zawiódł :( Pierwsze dwa zdjęcia w ogóle nie wyszły (może się prześwietliły?) a na kolejnych robią się duże brązowe plamy :( A ja marzyłam o pięknych zdjęciach.... 
Mieliście podobne przypadki?
skirt - Tk Maxx, jumper - Topshop,

Kocham to miejsce! Aleja kwitnących drzew wiśni to moje ulubione miejsce o tej porze roku w Trentham! Tutaj możecie zobaczyć jak było w zeszłym roku :)

1.6.12

Orange skirt

Ile razy każdy z nas staje przed tzw. "decyzją życia"? Wybór zawodu, małżeństwo, zakup mieszkania, trzydziestoletni kredyt, budowa domu, przeprowadzka, urodzenie dziecka, własna firma..... i wiele, wiele innych... W głowie przedstawia się milion scenariuszy z konsekwencjami tych decyzji... 

Pięknie jest, kiedy nie boimy się realizować swoich marzeń i z uśmiechem brniemy do przodu! Nie każdy jednak jest tak odważny i posiada świadomość, że najważniejsze jest "tu i teraz", bo przecież jutro dla nikogo z nas nie jest gwarantowane!

Pamiętaj, że Twoje cele i marzenia są najważniejsze! Odcięcie się od przeszłości (która nas ukształtowała i dała wytyczne na przyszłość) ułatwia podjęcie "tych" trudnych decyzji! 
 Podczas dzisiejszego biznesowego spotkania wszedł do biura nieznany człowiek. Na pierwszy rzut oka widać było w nim duszę podróżnika. Uśmiechnięty, opalony, z orientalnymi naszyjnikami na piersi i dwutygodniowym zarostem na brodzie. Właśnie wrócił z Azji. Kilkudziesięciu-minutowa rozmowa z tym sympatycznym młodym człowiekiem uświadomiła mi, że nie wykorzystuję wiedzy którą posiadam! Od dawna nie widziałam tak szczęśliwej osoby, która spędza swoje życie dokładnie tak jak o tym marzyła! Pokonał wszelkie bariery i realizuje swoje marzenia! Jego oczy świeciły się ze szczęścia. Opuściłam pokój widząc swoje problemy wielkości mrówek, które mają ponoć miętowy smak... Mam nadzieję, że mimo tego iż otacza mnie coraz więcej toksycznych osób, brakuje mi ciszy i swojego kąta, to nie utracę tego co w tej chwili dzieje się w mym umyśle.
Nie zazdrośćmy tym którzy są szczęśliwi!! Bierzmy z nich przykład i nie bójmy się żyć tak jak od dawna pragniemy!!!! 
A co do dzisiejszych zdjęć, które zostały zrobione w zeszłym miesiącu.... 
Cieszę się, że udało mi się skończyć wyszywać ten słodki kołnierzyk. Początkowy projekt był zupełnie inny. Nie przewidziałam, że zużyję miliony koralików i zajmie mi to wiele godzin :) Jednakże efekt końcowy przyćmiewa mękę jaką przeszłam!  Kolejna lekcja cierpliwości zaliczona!!

Połączenie męskiego t-shirtu i parki ze słodkimi dziewczęcymi dodatkami to dla mnie jak najbardziej zgrany duet!
parka - H&M, tee - Zara Man, collar - DIY, skirt - jestes modna, heels - New Look, overknees - Gatta, glasses - Ray - Ban

Buty które mam na sobie są na sprzedaż (rozmiar 41) i kiecka chyba też będzie (ale decyzja jeszcze co do niej nie zapadła). 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...