31.3.12

Last month`s memories

Kolejny miesiąc za nami, co Polcia robiła w marcu?
1,2. Dzień bez ciasta i kawy dniem straconym! Boże jakich ja dorobiłam się manier podczas tego  
      krótkiego pobytu w Polsce. Zamieniłam Starbuck na Coffee heaven, ich słodycze i latte są znacznie 
      smaczniejsze!!
3.  Iphona jeszcze nie przestałam opłakiwac, za to do łask wrócił poczciwy Ipod! W końcu zebrałam
     muzykę przy której potrafię się zrelaksowac, bądz pobudzic do działania!
4.  Masz balona? Chcę i ja!!! Od roku chodzi mi po głowie piękna sesja z balonami .... szukam fotografa!!!
5.  Odnalazłam karton, w który kiedyś zapakowałam  niechciane rzeczy. Były tam skarby! Znów mogę nosic
     naszyjnik po mojej mamie! love  it!!!!
6.  Zakochałam się w zdjęciach Lachlan Bailey  opublikowanych w H&M Magazine. Są przecudne!
     Kocham  takie sielskie klimaty!
7.  Coraz częściej bywam w Rynku. Kiedyś pracowałam 50 metrów od tego cudownego miejsca i bywałam
     tam bardzo rzadko! Trzeba to naprwawic! To przecież za takim Wrocławiem tęskniłam!
8.  Postanowiłam w tym miesiącu zostać królikiem doświadczalnym! Na pierwszy rzut poszły wody termalne.
     Testy nadal trwają :) A Wy którą bardziej lubicie?
9.  Krasnal podsłuchał, że przetańczyłam kilka nocy w swoim ulubionym klubie..... nie mam już czego
     ukrywać, wszystkim rozgadał! :) :)
10. Reklamówka pełna słodyczy! Tego jeszcze nie grali! To mój zapas na cały miesiąc! Sama siebie nie
      poznaję!
11. Przeprosiłam przydomek okularnicy! Po 15 latach znów zawisły na moim nosie! Tym razem chyba się
      polubimy :)
12. Dove czy Nivea? Ja nadal nie zdecydowałam!
13. To na nią tak czekaliśmy - WIOSNA! Nastał wzlotów czas! Nareszcie jest wśród nas!
14. Zapowiedz kolejnego posta, zwiewnie będzie!
15. Ciasto drożdżowe kojarzy mi się z dzieciństwem spędzonym u dziadków na wsi! Lubicie?
16. Z cyklu "dziwne ulice", tym razem trafiłam ba Więzienną, ale nikogo nie zamykali. Na szczęście!
17. Karola łapie coraz lepsze momenty. Staję przed obiektywami różnych fotografów i  ... spodobało mi się!
18. Mój DIY kołnierzyk jeszcze nie ukończony, ale w planach mam kolejne dwa. Cała ja! Plany ponad me
      siły! Koraliki buntują się! Ala dam im radę! Obiecuję!! :)
19. Kolejny skarb odnaleziony w pudle bez dna! Dołączyła do kolekcji Vintage bags!
20. Nie rozstaję się z moją ukochaną torbą! 

Przed nami kwiecień, ciekawe czym poprzeplata!!

29.3.12

Black heart

Rutyna - spontaniczność,  płacz - śmiech, nostalgia - euforia .... to emocje które ostatnio mną targają. Wszystko na przemian jak u rasowej kobiety przystało. Wciąż próbuję czegoś nowego, brnę do przodu choć wieje mi piachem w twarz. Boli. Wstaję, uśmiecham się i idę dalej. Czasem kulawo ale nadal z gracją :)
Dzisiejszy look powiał walentynkami i dobrze, to święto powinno być codziennie! Kochajmy się! 

skirt, parka - H&M, top - Primatk, bag - Topshop, boots - Bertie

26.3.12

Wrocław in my eyes

Zabieram Was dziś na wycieczkę po Wrocławiu. Pogoda coraz piękniejsza to i moje spacery coraz dłuższe :)
Moje inne zdjęcia z serii "Wrocław in my eyes" możecie zobaczyć tutaj.

















22.3.12

Retro girl

W prezentowanym dziś zestawie czułam się świetnie! Praktycznie nosiłabym go non stop! Broszka, płaszcz i torebka nawiązują do retro, a całość jest w moich ulubionych  kolorach :) Jednym słowem -  outfit jak moja druga skóra! :)
Jeśli już tak się zachwycam dodam jeszcze, że zdjęcia powstały przy moim ulubionym budynku w Stafford. To tu po raz pierwszy stanęłam przed nowym obiektywem 50 mm  i to tu fociłam swoją pierwszą sesję. Mijałam to miejsce prawie każdego dnia i o każdej porze roku  podziwiałam zniszczone okno na zarośniętej bluszczem ścianie. Jesienią, kiedy kolory liści mieniły się milionami kolorów nie mogłam oderwać od niej oczu. Niby setki takich miejsc w UK,  ale to to wpadło mi w oko :) Może jeszcze kiedyś wypiję Guinnessa w tym pubie, lub zapozuję pod jego obdrapanym oknem.... nic jeszcze nie postanowione....

A co do koloru moich włosów (mogliście zobaczyć mnie w złocistych kosmykach w poprzednim poście) , ja też preferuję mój naturalny brąz. Przyznaję, że nie mogłam przyzwyczaić się do zmiany, ale teraz nie chciałabym być blondynką :)

















bracelet, brooch - sh, shirt - Primark, sweaer - New Look, coat- Topshop, skirt - New Look, belt - Zara, bag - vintage (sh),
 boots - Bertie

19.3.12

USA

Kiedy w Polsce na początku marca wiosna dopiero zaczyna się budzić, ja lubię pakować walizkę i witać ją w krajach gdzie zagościła już na dobre. Dlatego rok temu wyjechałam do Hiszpanii (relacja tu, tu, i tu) a  cztery lata temu do USA. W tym roku nigdzie się nie wybieram, dlatego postanowiłam zabrać Was w wirtualną podróż do Atlanty w stanie Georgia. 
Moja wizyta była dość długa, a decyzja o wyjeździe jak zwykle spontaniczna! Dostałam wizę, spakowałam się i poprosiłam znajomych o podwóz na lotnisko. Pokonując masę przygód wylądowałam na nieznanym mi kontynencie. Pełna wrażeń po samotnej podróży, z wypiekami na policzkach czekałam nowych wyzwań, a ich uwierzcie mi nie brakowało......
Dziś oglądając zdjęcia żałuję, że nie patrzyłam na świat tak jak teraz. Powstałyby zupełnie inne kadry. Zapisałam je w mojej głowie, a na "kliszy" to co prezentuje poniżej. Zapraszam!

Atlanta zasłynęła w 1996 roku z okazji Olimpiady. Na tą okoliczność w centrum miasta powstał Centennial Olympic Park wokół którego mieści się sporo obiektów do zwiedzania. Jednym z popularniejszych jest muzeum Coca-coli. Na powierzchni 81 tys. metrów kwadratowych znajdziemy mnóstwo rozrywek i atrakcji.
Tuż po zakupieniu biletów witają mnie ogromne butelki coca-coli. Każda z nich jest inna. Przedstawiają różne kultury symbolizując, że napój  dotarł do każdego kraju na świecie. W pierwszej sali znajdują się historyczne reklamy z różnych państw (znaleźliście polski bilbord?), a w kolejnej można oglądnąć reklamy video.

To definitywnie jedno z nowocześniejszych muzeum, do którego warto przyjść, nawet jeśli nie jest się fanem Coca-coli. Jedną z ciekawszych atrakcji była możliwość spróbowania 22 napoi oferowanych przez koncern. To jedyne miejsce gdzie można spróbować jak smakuje Fanta na drugim końcu świata, bo smaki niektórych z nich dopasowywane są do gustów regionu. Pewnie dlatego mało co mi smakowało :)


Tuż obok znajduje się największe na świecie oceanarium. Podziwiałam rekiny wielorybie,  delfiny butlonose i wiele wiele innych (jest tam ponad 500 gatunków zwierząt). Niesamowite wrażenie!! Przepraszam, ale zdjęcia z oceanarium nie są najlepszej jakości i nie nadają się do publikacji :( Uwierzcie więc na słowo!





















A to Meduza Fleckera. Wiecie, że każdy z czułków meduzy zawiera truciznę wystarczającą do uśmiercenia 60 dorosłych osób. Przepięknie się porusza, nie mogłam oderwać od nich wzroku!!


Nieopodal Pemberton Place mieści się główna siedziba CNN, oczywiście tam też nie mogło mnie zabraknąć! Po kontroli jak na straży granicznej zwiedziłam budynek i podziwiałam sławy amerykańskich wiadomości. Zobaczyłam studio od kuchni i  podglądałam  emitowany na żywo program.

Po wycieczkach, przed i kiedy ich nie było przesiadywałam w Starbuck. To w USA po raz pierwszy spróbowałam ich kawę i poznałam atmosferę lokalu, jakiej później nigdy nie zobaczyłam w innym Starbuckie na świecie :(

Shopping? Why not? Ale najpierw skończę moją mrożoną mokkę!

Niedaleko miejsca gdzie mieszkałam mieściło się Fernbank Museum of Natural History. Wybrałam się więc zobaczyć szkielet największego dinozaura (37m) Argentinosaurusa i inne.

Aby utrzymać kondycję raz w tygodniu wybierałam się do Stone Mountain na przedmieściach Atlanty. Jest to jedyna góra w okolicy. Nie powiem, nie było łatwo się na nią wdrapać, ale widoki były przepiękne!

Na boku wzgórza znajduje się płaskorzeźba, która jest pomnikiem Prezydenta Jeffersona Davisa oraz generałów Roberta E. Lee i Thomasa Jacksona. Widok jest niesamowity, ponieważ mieści się ona na wysokości 513 m n.p.m. Nieopodal jest miasteczko w stylu country, które bardzo mi się podobało.

Poznajecie tą gwiazdę? Blond crazy girl!!!

I znów ruszam do centrum.

Połowa marca - wiosna w pełni!


I jeszcze trochę zdjęć z ulic USA.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...