2.12.12

Goodbye Autumn

Mój pobyt we Wrocławiu tym razem był bardzo krótki, ale jak zawsze intensywny. Spotkała mnie masa przygód, które nie pozwoliły mi wsiąść we wcześniejszy samolot. Pobyt skrócił się wiec do kilku dni przez co musiałam się spieszyć i czerpać wszystkie przyjemności  od wczesnego poranka do późnych nocnych godzin. Nawiasem mówiąc nasłuchałam się ostatnio różnych sytuacji dlaczego ludzie nie zdążyli na samolot.... często zabawne, choć wierzę że podczas oglądania tyłu samolotu nie było im do śmiechu. (A Wy znacie takie przypadki?).

Wracając do mojego ukochanego Wrocławia. Cieszę się, że miałam okazję podziwiać ostatnie dni przepięknej polskiej jesieni i spotkać się ze znajomymi i rodziną. Odwiedziłam ulubione kawiarnie i restauracje i zawitałam chyba w każdej galerii handlowej. Tego ostatniego w ogóle nie przewidywałam, jednakże zostałam do tego zmuszona! Przeżyłam szok jak panie w sklepach traktują klientów. Na około pięćdziesiąt przypadków tylko w 10% spotkałam się z miłą, sympatyczną i chętną do pomocy obsługą. Byłam zbulwersowana i do dziś jakoś nie może mi to przejść, swoje oburzenie wyraziłam już na Facebooku, ale wiem, że nie wszyscy mnie tam śledzą. Nie zrozumcie mnie źle, że przyjechałam z UK i nagle mi się w głowie poprzewracało.... Prawda jest taka, że jeśli ma się coś na co dzień to nie dostrzega się różnic. Uciągnięte miny, pretensje do klienta o brak wiedzy na temat asortymentu sklepu, brak "dziękuję" przy kasie, oburzenie że nie kupiłam danej rzeczy mimo iż pani poświęciła mi całe 2 minuty itd itp. Zniechęcało mnie to wszystkiego!! Pracuję z klientem od 10 lat (w różnych dziedzinach) i nie wyobrażam sobie takiego traktowania. Ale cóż. Zakupy zrobiłam. Wróciłam cała i zdrowa i następnym razem pewnie znów odwiedzę te same miejsca (ze słabości do marki czy produktu) i mam nadzieję, że wyjdę z uśmiechniętą twarzą :) :)

Koniec narzekania. Zapraszam do jesiennego Wrocławia.


14 comments:

  1. Bardzo nastrojowe zdjecia! Szczególnie spodobało mi się trzecie od końca.

    ReplyDelete
  2. Przepiękne zdjęcia. ; )

    ReplyDelete
  3. Uwielbiam Wrocław i te miejsca w których byłaś !

    ReplyDelete
  4. Jak zwykle piękne zdjęcia:))))

    Niestety, ekspedientki w sklepach są bardzo niemiłe, choć zmienia się to na lepsze. Dziewczyny straja się być milsze, w niektórych sklepach.Ale w większości dominuje brak kultury :/

    Moją ciotkę dwukrotnie wywoływali na lotnisku przez głośniki,bo miała chwilę opóźnienia ;)

    ReplyDelete
  5. Bardzo klimatyczne zdjęcia!

    A co do obsługi w sklepach - ja nie miałam aż takiego "zagęszczenia" tego typu sytuacji, jednak faktem jest, że nie powinny one zdarzać się wcale! Mnie zszokowało ostatnio, że w Douglasie ochroniaż dosłownie za mną chodził...aż zrezygnowałam z zakupów i wyszłam :/

    ReplyDelete
  6. z przyjemnością oglądam zdjęcia z Wrocławia, mieszkałam tam 2 lata, chwilowo też na Szczytnickiej,niedaleko Muzeum, na które uwielbiałam patrzeć,gdy liście winorośli zaczerwieniły się jesienią, magiczny widok :)

    ReplyDelete
  7. Nie tylko Tobie sie wydaje, ze w Polsce obsluga jest marna. Ja przezylam szok, kiedy weszlam po raz pierwszy do sklepu we Francji... usmiech, mile slowa, co chwila dziekuje, itp. Ale przyznaje, ze widac mala poprawe, moze kiedys Polska dogoni swiatowe normy? ;)

    ReplyDelete
  8. Anonymous5/12/12 08:25

    Jeśli chodzi o obsługę w sklepach...Normy normami, wiele firm prowadzi szereg działań w celu "polepszenia obsługi" tworząc kompletnie nieznośną atmosferę wśród pracowników, ich walkę o klienta, zrezygnowanie i zdenerwowanie. Wymagania firmy stawiają ogromne, same z siebie nie dają nic, wynagrodzenia w ogromnej ilości nie przekraczają 1300 zł netto, oczywiście występuje system nagradzania, ale ich próg jest tak wysoki, że praktycznie nie do osiągnięcia. Druga sprawa, od czasu, kiedy w sklepach zaczęto zatrudniać studentów obsługa się pogorszyła. Tym, którzy pracują na umowę o pracę, moim zdaniem, bardziej zależy, studenci wychodzą z założenia " nie tu to gdzie indziej".

    ReplyDelete
  9. Anonymous5/12/12 08:29

    Poza tym, zwłaszcza w okresach przedświątecznych klienci nie mają sobie równych. Ich zdenerwowanie i chaos wprowadzają w podobny stan pracownika. Wystarczy jeden zmanierowany, niezadowolony, bo nie dostał czego chciał, klient i to jest powód, by o całe zło tego świata oskarżać i obwiniać nic niewinną obsługę sklepu. Może mój punkt widzenia jest inny, ale patrzę na niego z perspektywy pracownika- sama nim byłam długi długi czas.

    ReplyDelete
  10. Piekne sa te Twoje zdjecia z Wroclawia, pokazujesz go w zupelnie innym swietle :)

    ReplyDelete
  11. Dziękuję za te zdjęcia. Tęsknię za Wrocławiem.

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...