30.10.11

Goodbye Roedean Avenue

Thank you for these few years I spent there,
years when I could stop myself and have time to think about everything else than usually,
where I had the best Christmas since my childhood,
where I have found myself, my style and my love.....
I will remember you - a little house with red door - my lovely English house :)

24.10.11

Is it the end or just the beginning.... ?

Niejednokrotnie wspominałam, że październik jest dla mnie wyjątkowy, a szczególnie tegoroczny. Dziś są moje urodziny!!!! te na które tak długo czekałam, lecz chciałabym jednocześnie aby nigdy nie wybił 24 października 2011 roku. Następuje dla mnie całkowita zmiana kodu.... tak, tak trójka z przodu!!! 
Należę do grona kobiet, które nie są szczęśliwe z tego powodu.  Mam wrażenie, że juto rano zobaczę pogorszenie mojej urody w lustrze, a moje życie zmieni się diametralnie :)   :`(
Co do tego ostatniego sama skrzętnie się przyczyniam!!! Zmiany muszą być, trzeba żyć pełnią życia, czerpać to co się lubi, kocha i w czym czujemy się spełnieni. Życzę  sama sobie w ten wyjątkowy dla mnie dzień abym miała siłę, wiarę i zawsze spełniała swoje marzenia :) i aby otaczali mnie najwspanialsi ludzie pod słońcem :) :) :)

Imprezuję już od... dwóch tygodni i to jeszcze nie koniec ( za tydz impreza we Wrocławiu!!) :)
bo kto powiedział, że urodzin nie można świętować cały miesiąc :)



przepis na szczęście....

największy prezent urodzinowy :) :) wymarzony i upragniony :)


Kartka od mamusi, wiadomo że z kotkiem :)



a to look z dziś ... więcej za parę dni

22.10.11

Anastasia of Beverly Hills

Dziś kosmetycznie. Niech ten post będzie zapowiedzią dawno obiecanego "kolorowego" tematu, który  rozwinę bardziej w przyszłym miesiącu. Na punkcie kosmetyków mam chyba znacznie większego bzika niż na punkcie ciuchów.... hm nie powinnam się  publicznie do tego przyznawać..... :)

Dobrego bronzera szukałam od dawna. Choć od kilku miesięcy używam Hoola z Benefit to jednak chciałam wypróbować coś z lekkim, lecz delikatnym połyskiem. Która z nas nie chce przedłużyć wyglądu pięknej, promiennej, muśniętej słońcem buźki??  Myślałam o wielu popularnych bronzerach, oglądałam testery... i znienacka otrzymałam prezent od amerykańskiej marki produkującej kosmetyki  Anastasia Bevery Hills. Nie dość, że jest w pięknym delikatnym odcieniu (mój - Sun Kissed), to jeszcze ma właściwości redukujące efekty starzenia!!  Czego chcieć więcej???
A jaki jest Wasz ulubiony kosmetyk do brązowania/konturowania ?
W następnym kosmetycznym poście pokażę Wam porównanie moich brązowych zdobyczy :)




18.10.11

My favourite party dresses

W związku z namnożeniem się różnych okazji do świętowania, przybyło w mojej szafie kilka nowych sukienek ( a jak wiadomo takich perełek nigdy nie jest za dużo :) :) Do tej pory nosiłam jedną z nich, czarno złotą od Teda Bakera. Według mnie każda  jest piękna i każda inna :) Czerwona maxi dress jest niezwykle elegancka i szykowna, podkreśla figurę i pięknie wygląda ze złoto beżowymi dodatkami. Złota, cekinowa to szał tego sezonu, możemy ją nosić na eleganckie wyjścia a także na co dzień ze swetrem i grubymi rajstopami (btw jest ona pierwszą rzeczą jaką udało mi się wylicytować na eBayu!)
A która jest Waszą ulubioną :)



black & gold dress - Ted Baker
red dress - Zara Studio
gold dress - New Look - eBay

14.10.11

Catch the best moments

Choć w mojej głowie rodzi się mnóstwo pomysłów na jesienne zestawy, nie mam fizycznej możliwości aby je sfotografować i pokazać na blogu. Jesień zagościła już na dobre, krótsze, ciemne dni i coraz dłuższe wieczory. Podczas spaceru z aparatem trzeba stosować więc dłuższe czasy naświetlania i wyższe ISO, a nie sprzyja to "szybkim" zdjęciom.
Ostatnie dni kręcą się mimowolnie wokoło ciuchów. Robię przegląd szafy, sprzedaję, wyrzucam, oddaje i oczywiście  kupuję :) ale tylko te najpotrzebniejsze rzeczy. 
Nieustannie myślę jak zdołam się spakować na kilka miesięcy w 25 kilogramowy bagaż. Będę musiała zmieścić cały sprzęt elektroniczny (a to nie dość że dużo waży to jeszcze jest ogromne!), kosmetyki, zimowe rzeczy, eleganckie ubrania, imprezową kieckę no i buty na każdą okazję :) Uf.... na tę chwilę wydaje mi się to niemożliwe. Trzymajcie za mnie kciuki!


bag - Fiorelli, shoes - Bertie (Zenobia), cardigan - Topshop, rings - bought in France, trousers - Zara, shirt - Tk Maxx

11.10.11

Lawendowo

Październik to mój ulubiony miesiąc, jednakże tegoroczny jest dla mnie  wyjątkowy. Stanowi najintensywniejszy czas w tym roku. Wszystko co najważniejsze właśnie się wydarza. Coś się zaczyna coś się kończy. Zmiana za zmianą. Przewracam życie do góry nogami. Każdego dnia towarzyszy mi strach, niepewność, lęk, wzruszenie, łzy, ale też radość, silne ramię i wór nadziei. Wierzę że się uda, bo przecież nie może być inaczej!!!
Nazbierałam lawendy z ogrodu, zapalam zapachowe świece i cieszę się każdą chwilą spędzoną w najlepszym na świecie towarzystwie!




shirt - Zara

7.10.11

Fall's reflections

Zawsze kiedy prowadzę samochód na dobrze znanej trasie przychodzą mi do głowy przeróżne myśli i refleksje. Najchętniej bym je utrwaliła, by później na spokojnie znów do nich wrócić i "przetrawić" na nowo. Niestety zazwyczaj po prostu ulatują. Próbowałam je nawet nagrywać na dyktafon, ale wówczas "pękały" przed zapisem. Kiedy podróżuję innymi środkami transportu miewam tak samo. Przydałby mi się notes pod ręką abym mogła przenieść wszelkie spostrzeżenia i obserwacje. Jednakże nigdy go ze sobą nie biorę obawiając się dociążenia nie tak już lekkiej torebki :)
Tak samo było z myślą jaką chciałam zapisać w dzisiejszym poście... niestety odleciała w wszechświat.


Październik w sandałach, opalając się na kocyku pod drzewkiem? Tego jeszcze nie było! Ponoć jesienne upały, (które się właśnie skończyły) ostatni raz odnotowano 100 lat temu! Prosiłabym o  takie przedłużenie lata każdego roku :)
Słoneczna pogoda pozwoliła mi przetestować nowe greckie sandałki i pokazać Wam moją ostatnią wyprzedażową zdobycz. "Kwiatki na łączce", starocie, rzeźbienia i zdobienia zawładnęły mną na dobre. Mój styl zmienił się diametralnie. Nie mam tu tylko na myśli ubrań ale także wszelkie przedmioty wyposażenia  mieszkania. Ostatnio kupiłam  długo poszukiwanie lustro, i choć od dawna wiedziałam w jakim miejscu ma wisieć z żalem przyznaję, że nijak ma się do reszty wystroju salonu. Przypomina mi to moją reorganizację szafy sprzed dwóch lat. Kupowałam nowe ubrania, które wyrażały mnie i moją osobowość, ale niezbyt komponowały się z połową mojej szafy. Wiedziałam że nadchodzi czas na zmiany, ale że aż taki to nie przypuszczałam ....

Życzę Wam udanego weekendu. Mój zapowiada się nieziemsko. Jestem pewna że jutrzejszy wieczór będzie niezapomniany!!! Już nie mogę się doczekać!!!!





















A tak poza tematem, chciałabym powiedzieć że jestem wstrząśnięta wiadomością o śmierci Steve'a Jobsa. Właśnie przeczytałam jego skrócony życiorys i jestem pod ogromnym wrażeniem jego wiary, umiejętności wykorzystywania posiadanej wiedz, samozaparcia i  wytrwałości. Niektóre jego słowa powinnam powtarzać  jak mantrę....
"Czasami życie uderzy cię cegłą w głowę. Nie trać wiary."
R.I.P

shirt - Primark
skirt - Topshop
shoes - bought in Greece
bag - bought in Barcelona
sunglasses -  O'Neill

4.10.11

Last day, last photos



Prawdę mówiąc dziś już nie czuję że byłam na wakacjach, jednakże moje zaległości w wirtualnym pamiętniku pomagają mi przenieść się w tamtejszy sielankowy nastrój.
Ostatni dzień w Grecji był zaplanowany bardzo skrupulatnie. Wykorzystując, iż mieliśmy jeszcze skuter wybraliśmy się do krainy skarbów, czyli do sklepu z antykami.


Jeszcze nigdy nie widziałam tak pięknych drewnianych mebli jakie kryły się w głębi sklepu, i tak zaniedbanych małych skarbów jakie były wystawione tuż przy ulicy.



Ostatnie godziny w Grecji chcieliśmy spędzić na plaży. Prażąc się w słońcu jak nigdy (nie jestem zwolenniczką opalania!!)  i kąpiąc w gorącym wręcz morzu.


Przez tydzień nie wchodziłam do wody, także tego dnia chciałam nadrobić wszelkie zaległości!!!


Sh- dowska  :) sukienka świetnie nadawała się na plażę. Tutaj jest w ciut innym wydaniu :)






Ipsos opuściliśmy wczesnym wieczorem, natomiast lot mieliśmy dopiero nad ranem. Cóż robić przez tyle godzin? Oczywiście pójść do ulubionej restauracji. Aż się dziwię że po krótkim pobycie znaleźliśmy takową.  Najfajniejsze zakątki są zazwyczaj pochowane w bocznych uliczkach. Tylko tam znajdziecie coś wyjątkowego, schowanego przed turystą. Tak też było z tym miejscem. Restauracja miała niepowtarzalny grecki klimat. Na dzień dobry kelner przynosił menu (no tak, wiem to normalne, ale...) napisane długopisem na bloczku papieru. Zamawiając posiłek samemu wypisywało się rachunek. Przychodzili tam zazwyczaj młodzi Grecy, turystów praktycznie w ogólnie nie było. Kiedy brakowało miejsc kelnerzy przynosili nowe stoliki i ustawiali na chodniku.
Muszę jeszcze dodać, że Grecy są bardzo hojni i nakładają ogromne porcje. Pierwszego razu w restauracji kiedy zamówiliśmy przystawkę, danie główne i deser byliśmy  pełni już po pierwszym przysmaku :P


Wakacje zaliczam do udanych. Kto jedzie za rok do Grecji?????

2.10.11

Greece at the sunset

Dziś zabiorę Was do magicznego miejsca. To właśnie ten klasztor widnieje na większości pocztówek z Kerkyry. Najpiękniej jest tam o zachodzie lub wschodzie słońca kiedy  żółto-czerwone światło ogrzewa błękitny ocean.









Jeśli ma się odrobinę cierpliwości i szczęścia można zobaczyć lądujący samolot, który jest wręcz na wyciągnięcie ręki....

dress - Tk Maxx
sweater - Topshop
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...