29.7.11

The calm before the storm

Potrzebna mi burza. Taka, która oczyści atmosferę, i ustanowi  nowe porządki. Huragan z piorunami, który zabiera to co dusi i zostawiła powiew czystego powietrza. Chcę patrzeć jak zmywa  kurz, a potem wszystko rozkwita na nowo, w piękniejszych żywszych kolorach. Chcę się upajać chwilą i iść do przodu z wiatrem  we włosach. Czuję jak magazynowane we mnie pokłady energii rwą się do eksplozji. Poczekam jednak na odpowiedni moment, kiedy będę zupełnie gotowa.







hat - his :) H&M, dress- Tk Maxx, leggings - H&M

24.7.11

Disagreement

Już jestem gotowa do wyjścia. Uff... ucieszona, że idzie mi to coraz szybciej zbiegam na dół. Nie kazałam mu długo na siebie czekać. Jednakże widzę "tą" minę. W przeciwieństwie do mojej, jego twarz jest totalnie pozbawiona radości. Nie chcę słyszeć słów, bo wiem że mnie zabolą.... a jednak padają. Tak, przeglądałam się w lustrze, wiem jak wyglądam. Nie, nie założę jeansów i koszulki, pójdę właśnie tak ubrana, bo strój ten wyraża  mój nastrój i duszę. Chcę nosić mini, mamy trzydziestoletnią koszulę oraz buty w których mam prawie dwa metry. Nie, nie interesuje mnie że ludzie sięgają mi do pachy i oglądają się za mną na ulicy. Tak wiem, nie mam co liczyć na ładne zdjęcie i długi pobyt na mieście. Jestem jednak uparta, nie zmienię czegoś co mnie wyraża. Mam nadzieję że niedługo w pełni to zaakceptuje. Proszę Cię o to Kochanie. :*




shirt - vintage skirt - Matalan (old) bracelet - vintage bag - Zara belt - Zara 

Czy Wy też macie "takie problemy" przed wyjściem????

19.7.11

I need changes..... big changes

Wróciłam z mojego miasta, miasta które było moim marzeniem, tym które się spełniło!!! Odwiedzeniem go o tej porze roku powoduje że moje oczy nie mogą się nim nacieszyć, a serce jeszcze bardziej za nim tęskni... Może to doprowadzić tylko do jednego..... burzy mózgu! Spotkałam ludzi których kocham, odwiedziłam miejsca które ubóstwiam i natknęłam się na wiele znaków, iskierek, drogowskazów które uświadamiają mi, że jeśli nie teraz... to nigdy. Chcę spełnić swoje marzenie z dzieciństwa, bo tylko na myśl o nim mam rozszerzone źrenice z zachwytu i potrafię oddać mu całą mą delikatność i rządzę zarazem. Mam jednak świadomość że zostawiam coś nad czym pracowałam przez ostatnie 10 lat. Potrzebuję siły, jeszcze więcej wiary i wór szczęścia. Chcę zatrzymywać chwile, piękno i czas na obrazie, wyrażać przez to siebie i głównego bohatera zdjęcia.
Mimo, że to ON jest główną przyczyną moich rozterek, przez ostatni tydzień leniuchował. Przedstawiam więc wam tylko kilka ujęć z mojej drogi rozmyślań. 


5.7.11

Picnic time

W ostatnim tygodniu była przepiękna pogoda. Poczułam wreszcie lato i przypływ energii. Tańczyłam na boso, biegałam brzegiem morza, zajadałam się lodami i spałam w ukochanym nocnym outficie :) :) Oby więcej takich dni!!! Brakuje mi słońca, które automatycznie potrafi poprawić  humor. A dziś.... pogoda typowo angielska.... ale poprzez zdjęcia mogę przenieść się w tamte ciepłe i leniwo spędzone chwile.
Mam nadzieję, że Wam także spodoba się Trentham - park który jest na poniższych zdjęciach. Uwielbiam w nim wypoczywać, szczególnie tuż przed zamknięciem, kiedy nic nie zagłusza szumu fontanny i wiatru buszującego w wysokich kolorowych trawach.

Zostawiam Was ze zdjęciami a ja znów pędzę pakować walizki, tym razem do mojego kochanego Wrocławia :) :) Przed urlopem czeka mnie jeszcze jutrzejsze szaleństwo na Black Eyed Peas ...  och będzie się działo!!!!

















bag - Bought in Barcelona
shoes - F&F Tesco
skirt - Tk Maxx
t shirt - Zara
sun glasses - Tk Maxx
hat - Tk Maxx

1.7.11

New shoes

Buty w kolorze nude marzyły mi się od dawna. Pasują do wszystkiego i optycznie wydłużają nogi. Oto moje najnowsze nabytki...





A to  moje wyprzedażowe zakupy, w całości możecie je zobaczyć na facebooku, serdecznie zapraszam :)




Shoes:
1. Tophop
2. Jeff Bains
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...