23.5.11

Poszukiwane niebo do wynajęcia...


...dlaczego wena ucieka kiedy tylko dorwę coś, na czym można uwiecznić myśli???

Upajam się słowem, tym śpiewanym. Ta forma przekazu najbardziej do mnie trafia.
Mojemu drugiemu dojrzewaniu towarzyszyła śpiewana poezja.
To moja młodość, mój bunt, moje pierwsze życiowe  refleksje, długie słomiane splątane włosy, bordowe martensy,  męska sekendowska koszula i jasne dżinsowe dzwony z kieszeniami wypchanymi marzeniami!!!

Słucham właśnie Kasprzyckiego. Dziś znów, jak zawsze dopatruje się w jego tekstach sytuacji i refleksji z mojego życia. Każdy wers porusza inny etap w moim życiu, inne skojarzenia, uczucia,  i obserwacje ... takie same ciary wywołuje na moim ciele stary SDM. Kocham gitarę i wyrażone w ten sposób myśli....
Spójrzmy czasem na świat zupełnie inaczej, jak obserwator. Przyjrzyjmy  się  przedmiotom w swoim domu, tym które używamy każdego dnia, obok których przechodzimy bez ich zauważenia, spójrzmy jak maluje się na nich światło, nabierają przekazu i innego wymiaru. Dla mnie to sztuka,  jednakże widzę ją  tylko gdy się zadumam, kiedy jest mi to potrzebne, aby odreagować, przemyśleć coś lub nabrać dystansu. Tego potrzeba każdemu. Muzyka pomaga.  Włącz, zagraj czy zanuć ... taka, jaką lubisz.


...."wybacz że żyję teraz snem..." lecz drzemie we mnie jeszcze nastolatka. Mimo iż magiczna cyfra  przekreślająca młodość zbliża się ogromnymi kroczyskami.
...  zauważasz jak płynie czas?  ... kiedy wyrzucasz do kosza kolejną kartę z kalendarza, ona  przepada w zapomnienie  a za nią dzień, ten kolejny z Twego życia, który przyniósł milion uczuć, myśli i który rysuje nasz życiorys.

Siedzę na skraju kuchennych mebli, dopijam lampkę z kolacyjnego wina, wpatruję się w świat zza okna, dostrzegam miejsce które nie jest moim wymarzonym zakątkiem na ziemi i tęsknię..... za tym wszystkim czego tak mi brak... dzwonie do przyjaciela... numer zajęty..... marzy mi się "nikotyny cierpki smak", ale wole wrócić do marzeń, do wspomnień, odlecieć.... ból, radość i tęsknota pozwala nam na uniesienie, na zatrzymanie się, poczucie chwili i rozebranie jej na czynniki pierwsze.

Boże, gdyby można było wynająć niebo z widokiem na raj, tam gdzie spokój jest święty....pamiętam jak  nuciłam tą piosenkę w liceum na finansach. Dziś wiem, że owe niebo musimy sami sobie stworzyć dookoła nas, a przede wszystkim w nas samych. Wtedy będziemy czuli się jak w raju nawet w miejscu gdzie się  splata błękit z betonem.


A żeby post był związany z modą.... myślę że....
muzyka kształtuje nasz gust i zarazem styl ubierania się. Nie bez przyczyny kocham koronki, pastele, naturę i hipisowskie akcenty.


...płyta się kończy pora wrócić do codzienności. Czuję się szczęśliwsza, z lżejszą duszą, z kieszeniami wypełnionymi nadzieją.

Pozostawiam Was z kilkoma piosenkami, jeśli tylko macie ochotę....

16.5.11

One year and a million of changes

      Rok blogowania za mną. Na początku chciałabym podziękować Wam -  moim czytelnikom, przede wszystkim za to, że odwiedzacie tą stronę. Każdy Wasz komentarz i subskrypcja sprawia mi ogromną radość i powoduje że powracam z nową publikacją z jeszcze większą radością. Dziękuję Kochani.
     Miniony rok przyniósł wiele zmian w mojej szafie i pomógł odnaleźć mój własny styl. Ja sama chyba też się zmieniłam (na lepsze oczywiście :) Wiem co chcę nosić, co pasuje do wyrażenia mojej osobowości, i co najważniejsze - w czym czuję się najlepiej. Dawniej  podczas zakupów kręciłam się po sklepie nie wiedząc co wybrać, większość ubrań było "fajnych" ale pomysłu - brak. W ten sposób szafa wypełniała się, a ubrać wciąż nie było się w co. Nie mówię że teraz mi się to nie zdarza, ale potrafię już się bardziej określić niż kiedyś. Styl romantyczno - retro - hippe- z maleńka nutą rokowości to chyba najlepsze opisanie tego co najczęściej noszę :) Nie wymieniłam swojej całej garderoby, dokupiłam tylko podstawowe rzeczy i staram się je łączyć z tymi które mieszkają w mojej szafie od lat. Zrozumiałam też,  że najważniejszy jest pomysł!!! eksperymentowanie, łączenie wszelakich faktur i wzorów. Nigdy nie zdarza mi się ubrać dwa razy tak samo (sorry... chyba że w mój uniform do pracy :) a zmiany moich poglądów ubraniowych powodują, że większość z zestawów z tego bloga już bym nie powtórzyła. 
     Pola Blog Zone zmienił moje zdjęcia i pogłębił miłość do fotografii, która i tak trwa już ponad 15 lat. Jest także niejako namiastką w spełnieniu moich marzeń o staniu po drugiej stronie aparatu (choć muszę przyznać że jest to chwilami trudne) ale przecież ja  (czasami)  kocham kiedy obiektyw jest wycelowany w moją stronę :)
     Mojej strefy blogowej nie byłoby bez mojego osobistego fotografa :)  To za jego namową powstała ta strona. Choć za każdym razem powtarza  jak bardzo nie lubi  robić zdjęć, to muszę przyznać że przez ostatnie dwa lata jest dzielnym uczniem i fotografem :) Tomciu, dziękuję Ci  za cierpliwość i za każdą fotkę :)
     Blog ten traktuję jako pamiętnik, nie katalog najnowszych trendów, mody tutaj jak na lekarstwo, i wiem że nie jestem i nie będę jej ikoną!
     Chyba powinnam przypisać mu jeszcze jedną zasługę. Pracę w zakręconym świecie fashion.
    

     Trzy słowa o poniższym zestawie. Weekendowe wyjścia do clubu czy dyskoteki  w ostatnich latach to raczej u mnie rzadkość. Jeśli już się zdarzą to i tak  nie biorę wówczas ze sobą aparatu. Tym razem postanowiłam jednak uwiecznić ten zestaw. Paradoksem są owe czerwone szpilki, które zakupiłam jakieś 5 lat temu. Zawsze mi się pobadały ale przez ostatnie lata leżały w pudełku. Powód - trzymając się starych zasad, że do czerwonego bucika muszę mieć coś innego czerwonego (torebkę, pasek czy biżuterię itd) do niczego mi nie pasowały. A przecież na tym polega moda, aby się nią bawić, i eksperymentować. Pojedynczy mocny akcent to to co teraz lubię!




















Korzystając z okazji chciałabym się Was zapytać  podpowiedzi oraz wszelkie sugestie do zmian w blogu. Jestem otwarea na propozycje :) 
Czasem myślę o  publikacji postów kosmetyczno pielęgnacyjnych, czy byłyby interesujące dla Was?

dress - Tk Maxx
shoes - old
bag - vintage
shirt - Miss Selfridge

14.5.11

Good morning

Her Morning Elegance / Oren Lavie

Dzień dobry Kochani :)
Dziś chciałam podzielić się z Wami tą pozytywną piosenką i pięknym video.
Zmykam do pracy....
Życzę Wam udanego weekendu
i do zobaczenia w poniedziałek : )

7.5.11

Stratford's quarters

Wiedziałam że nadejdzie taka chwila kiedy wyciągnę z mojego schowka pod schodami jakieś zapomniane cudeńko :) I stało się, tą długą spódnicę kupiłam w lumpexie lata temu z przeznaczeniem na bal przebierańców :) I do czego to doszło... teraz nie przebieram się na imprezę lecz na co dzień i najlepsze jest to, że świetnie się w tym czuję!!! Widziałabym do całości inne buty, no ale po pierwsze kiecka nie jest aż tak długa aby nosić do niej obcasy, a po drugie w stroju tym wybrałam się na majową wycieczkę :)


I trochę zdjęć ze Stratford oraz Warwick. W majowy weekend były tam tłumy, ale na mich fotkach ich nie zobaczycie, zawsze czekam godzinami aż wszyscy odejdą :) wtedy zwalniam spust migawki :)

















shirt - vintage
maxi skirt - vintage
bag - sh - vintage
sweater - Topshop
shoes - New Look

4.5.11

My new little treasure

Marzyłam o nim od dawna. Szperałam w necie  od grudnia, nie mogąc zdecydować się na żaden model. Miał być złoty i bez świecidełek, hm.. bo ja nie jestem sroką, mimo iż on cały się błyszczy :):)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...