30.3.11

Last day, last photos....

Dwa tygodnie urlopu minęły jak jeden dzień. Wczoraj pierwszy dzień w pracy.... już kiedy znalazłam się na korytarzu zapominałam, że miałam wakacje, a po całym dniu  w głębi błagałam o kolejną dawkę wolności!!! Dobił mnie jeszcze payslip na którym zobaczyłam 121 godzin nadgodzin! I wiadomość, że mnie przenoszą.....
Oby do kolejnej wyprawy, na którą pomysłów jest wiele... jednakże na większość z nich potrzebuję około 3 tyg urlopu, a na to  marne szanse!!
Zostawiam Was z konkretną dawką moich barcelońskich fotek (ok, ok te na których ja jestem wykonał mój TŻ :) 
A Wy gdzie w tym roku planujecie spędzić urlop?

Na początek trochę "artu" :)



Udało mi się trafić na pchli targ :) Kocham oglądać takie cuda!!! Szkoda tylko że były niesamowicie drogie!!

Niepowtarzalny klimat Kwartału Gotyckiego




































W tym gmachu "drogeria" prawdziwe królestwo :) Wypróbowałam ciut kosmetyków ale żadnego nie zakupiłam.
Podziwianie Barcelony "z wysokości" - Montjuïc

W drodze powrotnej zdecydowaliśmy się odwiedzić ponownie Łuk Triumfalny, z jedną różnicą - pogoda była znacznie lepsza :)



La Rambla w rzeczywistej wiosennej odsłonie

i bardziej bajkowej  :)
a na niej rozmaite rozrywki, atrakcje i setki pamiątek m.in. kartki  :)

Port o zachodzie słońca....


















My clothes:
t-shirt - Zara Man
shorts - Wrangler + DIY
shoes - Topshop

24.3.11

Falling in love in this sunshine.....

Z wizytą w magicznym Parku Güell.


















Shirt - Zara
Trousers - Dorothy Perkins
Snood - Zara Kids
Belt - Zara
Shoes - Topshop
Ring - Kruk
Bracelets - vintage, Primark
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...