19.11.11

Wroclaw in my eyes

Po kilku latach nieobecności we Wrocławiu patrze na niego zupełnie innymi oczami. Każdego dnia wybieram się na długi spacer i zachwycam się każdą poniemiecką kamieniczką. Wydaje się, że poznaję to miasto na nowo. Każdy skwer, alejka, kafejka jest dla mnie wyjątkowa. Serce mi rośnie, kiedy widzę jak przybywa ilość odnowionych budynków, a zaraz potem opadają mi skrzydła dostrzegając jak ludzie nie potrafią tego uszanować.
Wróciłam z miłości do tego miasta i ludzi których kocham. Mimo, że zabrałam wór nadziei i rozpalone serce, każdego dnia coś (lub ktoś) mi tą radość przygasza.... Orędzie premiera, zgryźliwi kierowcy, niemiłe urzędniczki, propozycje zarobków...... i znajomi sprowadzający mnie na ziemię. A ja chcę latać, spełniać siebie i swoje marzenia!!!!
A Wy wróciliście, chcielibyście..... chętnie poznam Waszą opinię!!! Piszcie!

Zapraszam na zdjęcia popełnione z miłości do mojego miasta....


Kilka dni temu byłam na koncercie mojego poetyckiego muzyka Roberta Kasprzyckiego. Czuję się przepełniona śpiewaną poezją - tego było mi trzeba!!! i za to między innymi kocham Polskę!
Czy są wśród Was jego fani??

24 comments:

  1. nie pogratuluję Tobie decyzji powrotu do Polski, sama wróciłam do Polski 3 lata temu i dziś z perspektywy czasu wiem że to był mój największy życiowy błąd.Powiem więcej, od jakiegoś czasu obserwując Twój blog, patrzyłam na zdjęcia z zazdrością i myślałam - przecież mogłam tam w UK cieszyć się życiem tak jak Ty i spełniać marzenia te małe i te duże bo pomimo tego że pieniądze szczęścia nie dają to jednak ich ograniczenie(porównanie zarobków w PL i UK)strasznie ogranicza możliwość spełniania marzeń. Mnie przygnała do Polski ambicja zawodowa aby pracować w swoim zawodzie i tęsknota za najbliższymi, niestety dziś wiem że w Polsce dyplom mgr nie znaczy nic ( jeśli nie masz znajomości) i albo nie znajdujesz pracy pomimo usilnych starań albo dostajesz pracę za 1300 zł co w porównaniu z wydatkami i cenami czegokolwiek jest śmieszną kwotą.
    Kochana, jeśli nie spaliłaś za sobą mostów w UK,to wracaj tam bo tu w Polsce nic nie wróży dobrobytu dla uczciwych ludzi.
    Pozdrawiam,
    a może jednak Tobie się uda!

    ReplyDelete
  2. Witaj Pola :). Mnie znajomi też odrywają od marzeń, albo inaczej - od ich spełniania. Ale nie warto na to zważać, tylko tańczyć do rytmu, który nam w duszy gra :). A co do Roberta Kasprzyckiego - również bardzo lubię Go czasem posłuchać. Szczególnie "Na do widzenia" :). Miałam przyjemność być na Jego koncercie w zeszłym roku w Krakowie. Świetny klimat. Ślę pozdrowienia dla Ciebie właśnie z tego miasta :). Echhh, no i po raz pierwszy napisałam Ci jakikolwiek komentarz, choć zaglądam tutaj już od dawna :).

    Kasia

    ReplyDelete
  3. Do Kasi: nie odrywam nikogo od marzeń, ja też wróciłam do PL bo to było moje marzenie, Polska to piękny kraj - nie da się zaprzeczyć ale to co dzieję się na rynku pracy jest straszne i zapowiada się że nie będzie lepiej.
    Do Poli: Życzę Ci jak najlepiej i oby Tobie się udało, jednak ja gdybym była w tym punkcie, w którym jesteś Ty, podjęłabym inną decyzję niż podjęłam wtedy wracając do kraju. Na prawdę myślę poważnie o powrocie do UK mimo iż minęło sporo czasu.
    btw uwielbiam Twojego bloga, jest bardzo inspirujący! Pozdrawiam!!! good luck!

    ReplyDelete
  4. Taki pozytywny wpis, aż się chce coś zrobić ze swoim życiem, wyjść, wyjechać, szukać...
    Zdjęcia zaiste piękne. Kurcze, i naprawdę szkoda mi, że jesteś rozczarowana zastaną rzeczywistością, być może ja sama jej nie zauważam, bo mam ją na co dzień,albo mnie samą również wciąz przepełnia nadzieja na godna przyszłość, nie wiem... Ale życzę Ci optymizmu, nadziei również, dają one naprawdę dużo sił.

    ReplyDelete
  5. Wrocław jest cudowny, piękny, cieszę się, że mogę tu studiować.

    ReplyDelete
  6. prześliczne zdjęcia! oglądam je już chyba 3 raz ;)

    ReplyDelete
  7. Nigdy nie byłam we Wrocławiu. zachwyciły mnie twoje zdjęcia. Mam nadzieję, że kiedyś odwiedzę to miasto :)

    ReplyDelete
  8. Wrocław to moje drugie wielkie ukochane miasto po Krakowie. Zdjęcia śliczne!A co to za nowo otwarta kawiarenka SOLO?
    Nie dziwie się, że jesteś przygaszana...dziwie się że wróciłaś. Jestem ciekawa czy za jakiś czas znowu nie opuścisz Polski, właśnie z powodu tej beznadziejności tutaj.
    Kasprzycki zawsze może być w moich uszach...od dawna...od Nieba do wynajęcia.Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  9. Do Anonima: to, co napisałam, absolutnie nie było nawiązaniem do Twojego komentarza, tylko do tekstu Poli. Z tym o czym wspomniałaś Ty sama, całkowicie się zgadzam. W Polsce niestety tak właśnie jest.

    ReplyDelete
  10. Pola wracaj do UK!Widac,ze nie mozesz sie odnalezc!Ale zyczę Tobie bys znalazla
    upragniona pracę,bo po to chyba przyjechalas!
    Zyczę powodzenia,a blog jest super,zdjecia....

    ReplyDelete
  11. świetne zdjęcia, nie byłam nigdy we Wrocławiu ale mam nadzieję,że kiedyś odwiedzę to miasto :)

    ReplyDelete

  12. Po pierwsze chciałam Wam bardzo podziękować za porady i wypowiedzi, przyznam że są mi teraz bardzo bardzo potrzebne!

    Agnes in Wonderland - tego jeszcze nie wiem!

    Anonimowy - (proszę zostawiajcie imiona :) będzie mi łatwiej odpisać :) ) Rozumiem Cię co czujesz po powrocie do Polski, bo choć da się ją bardzo kochać trudno jest w niej żyć. Dziękuję za Twoje rady i podzielenie się doświadczeniem!

    Kasiu - cieszę się że znajduje fanów Roberta :) proszę o częstsze udzielanie się w dyskusjach :) :) :*

    No Life Till Leather - zapraszam ! Tu wisi magia w powietrzu!

    Galopek - tak to nowa kawiarenka połączona z małą galerią :) przytulnie tam :)

    Anonimowy - no tak momentami jest ciężko....

    Nie spaliłam za sobą żadnych mostów w UK, i nie wróciłam jeszcze na stałe. Szukam pracy, patrzę co się zmieniło, czy mogę wrócić i żyć tak jak kiedyś.

    ReplyDelete
  13. Polu, uwielbiam Wrocław widziany Twoimi oczami .
    Piekny , jesienny, nostalgiczny.

    Co do rynku pracy , uwazam ze wiele zalezy od tego jaki kierunek sie skonczylo, jaki docelowo zawod sie wykonuje i jakie doswiadczenie zdobylo sie za granica.

    Tyle, ze to moze byc paradoks - jend pracodawcy beda cenic zagraniczne doswiadczenia , szkoly etc.
    pozotali beda czuli sie zagrozeni wiedza, doswiadczeniem oraz oczekiwaniami finansowymi.

    Jednak nie bede zniechcecac, kazdy music znalezc swoje miejsce :)

    pozdrawiam !

    ReplyDelete
  14. Jestem na tym blogu po raz pierwszy. Przechodzę obok budynków ukazanych na zdjęciu każdego dnia - nie wiedziałam, że są takie piękne- tak, nie doceniłam ich ... piękne zdjęcia. Co do pracy - uważam, że nie można zwalać kwestii pracy tylko i wyłącznie na państwo. Ja tydzień temu byłam uczestnikiem rozmowy kwalifikacyjnej - osoba dostała pracę bez jakiejkolwiek znajomości i to nie za 1500 zł. Oczywiście, jeśli posiada się umiejetnosci (nie mówię o dyplomie) nie pasujące do rynku pracy, to rzeczywiscie jest problem. Jednak zawsze pozostaje dokształcenie się. Warto pamiętać, że pracownik, to również jego charakter - sumienność, szczerość, kultura osobista. A to nie jest powszechne u osób poszukujących pracy. Sama będę jej nie długo szukać, ale wierzę, że będzie dobrze- będę jej szukac wytrwale i nie zrażać się absurdalnymi czasami rozmowami kwalifikacyjnymi. Myślę o wyjeżdzie za kilka lat do Kanady - tam chciałabym założyć rodzinę. I to nie będzie "na gotowe"...ale już teraz wiem, że rozłąka z najbliższymi....Pozdrawiam wszystkich :)

    ReplyDelete
  15. śliczna jesteś :)
    fajny post ;]

    zapraszam do mnie :) komentuj i obserwuj jeśli Ci się spodoba :)

    ReplyDelete
  16. Ślę w takim razie najszczersze życzenia! Abyś znalazła wymarzoną pracę i aby ojczyzna nie zmusiła Cię do ponownego wyjazdu :) Tego bym sobie również życzyła za parę lat :)
    Wiadomo, że jednym się udaję, drugim nie. To zależy od człowieka, miejsca w którym mieszkamy, zawodu jaki wykonujemy.
    Z ciekawości zapytam, czy pracę wiążesz z fotografią? :>
    Jeśli tak, to moim zdaniem z taką pasją i umiejętnościami wierzę, że na pewno Ci się uda :) Konkurencja jest spora, bo stało się to w ostatnich latach jeszcze bardziej popularne, ale też idzie z tym co raz więcej klientów :)

    Nie poddawaj się i bądź dobrej myśli ;)
    :*

    ReplyDelete
  17. Fajne klimatyczne zdjęcia :) Dzięki nim blog jest nastrojowy, wręcz poetycki. A Roberta Kasprzyckiego kiedyś słuchałam...przypomniała mi Pani o nim. Dziękuję :)

    ReplyDelete
  18. Hej hej,

    your pictures are so lovely!
    like your blog

    check out mine

    ReplyDelete
  19. Nigdy nie byłam we Wrocławiu, ale Twoje zdjęcia są zachęcające. Mam nadzieję, że kiedyś tam pojadę...

    ReplyDelete
  20. och Kasprzycki :) ja uwielbiam "niebo do wynajęcia"
    Co do pracy sama mam podobny problem, szukam szukam i szukam :(

    ReplyDelete
  21. też wytrwale szukam pracy, ale odpowiedzi nie dostaję ;/ jak sobie pomyślę, że znajomi w UK zarabiają tam w 3 miesiące tyle, co my może przez 8 miesięcy przy czym nic nie odkładamy z wypłaty, bo i z czego odkładać, to również mam ochotę wyjechać, ale brak mi odwagi. Na dodatek, jak słyszę, że mam zarabiać 4 zł za godzinę... ehh szkoda słów.

    ReplyDelete
  22. Anonymous8/12/11 22:05

    Polu uwielbiam Twoje zdjęcia,nieustannie niezmiennie :). A Kasprzyckiego także lubię,szczególnie marzenia do spełnienia ;). Mogę sobię podkraść na potrzeby własne kilka Twoich fotek i zachomikować w folderze "na smutki i tęsknoty"?Pozdrawiam Ula (wrocławianka,obecnie semibudapesztanka :))

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...