19.9.11

Greece - my diary (part1)

Grecję chciałam zwiedzić już jako nastolatka, jednakże mama odradzała mi mówiąc że tam tylko "kamień na kamieniu" i podsuwała inne kraje. Teraz w końcu dopięłam swego. O kamieniach będzie jednak innym razem :) :) 
Podróż była długgaa... samochód, pociąg, metro, autobus, samolot (potem kimanie na lotnisku) i w końcu upragniony ostatni transport - taksówką do hotelu :)
Na pierwsze trzy dni zaplanowaliśmy leżenie do góry brzuchem. W tym roku sezon turystyczny w Grecji był bardzo krótki. We wrześniu nie było już prawie turystów, także zdarzało się że basen i barmana mieliśmy na wyłączność :)



Ja jednakże miałam swojego wiernego towarzysza, który nie opuszczał mnie na krok. Powitał mnie jako pierwszy u głównych bram posesji i towarzyszył mi przez cały pobyt :) 
No tak, ten gatunek szybko wyniucha kociarę ) 



Leżenie znudziło się nam już po pierwszym dniu :) Wypożyczyliśmy więc skuterek i ruszyliśmy na podbój stolicy Corfu. Ambitny plan nakazywał wejść na stary fort... w samo południe :) co dla nas - ludzi zwykłych nosić długi rękaw przez cały rok było nie lada wyzwaniem :)




Widoki z fortu.





Następnie ruszyliśmy z mapą na plecach kierowcy (to jedyny sposób bycia pilotem jako pasażer  motocykla) poznawać miasto. Widząc starą część Kerkyry od razu przypomniała mi się Francja i gotycka dzielnica w Barcelonie. Musiało to oznaczać tylko jedno - pokochałam to miejsce! Wąskie uliczki, z marmurowymi chodnikami, okiennice, niepowtarzalnie kolory i ten magiczny klimat...







W centrum można znaleźć tyciące sklepów z pamiątkami, cukiernie i restauracje.






A później ruszyliśmy dalej.... szczegóły w kolejnym poście :)


< bryyyyyyyyyyyyy....... :)

Dodam jeszcze kilka słów o koszulce jaką mam na sobie. Jest w mojej szafie prawie od zawsze. (zakupiona w latach 90-tych w sh). Próbowałam ją nosić jako trzynastolatka, tylko zawsze wydawało mi się że ma za duży dekolt!!! Jej gatunek, wzór i fason jest ponadczasowy. Kocham takie perełki w mojej szafie :)

12 comments:

  1. zdjecia sa rewelacyjne, widac ze mialas duzo przygod!!!

    ReplyDelete
  2. No i nie zawiodłam się :) Pięknie! Mnie jak zawsze uwodzi kolor wody :)

    ReplyDelete
  3. Zdjęcia przepiękne :) Bardzo podoba mi się połączenie błękitnych pasków z czerwonymi szortami, no i ta Vespa! :)

    ReplyDelete
  4. Marzy mi się Grecja... Adamowi mniej i dlatego jeszcze tam nie byliśmy. mam nadzieję, że Twoje relacje zachęcą go :)

    ReplyDelete
  5. Macie talent do robienia pięknych zdjęć, uwielbiam twojego bloga glownie za zdjęcia nie ciuchow i stylizacji a zdjecia miejsc ludzi widokow :)))))) uwielbiam podrozwac ale w tym roku wybralismy Turcje chocć początkowo miala być Grecja a przez kryzys pozostalo na kierunku bardziej bezpiecznym :))
    Cudowne miejsca zwiedzaliscie :)

    ReplyDelete
  6. Też mrzy mi się taki wyjazd :)

    ReplyDelete
  7. też mieliśmy jechać w tym roku do Grecji ale odstraszyły nas strajki ;) pięknie wyglądasz, tak młodzieżowo i na luzie :)

    ReplyDelete
  8. Niesamowicie błękitne morze i urokliwe uliczki - świetne zdjęcia :)

    ReplyDelete
  9. kot rozbroił mnie zupełnie :) wspaniałe zdjęcia, nie zdawałam sobie sprawy, że Grecja jest taka piękna :)

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...