23.9.11

Greece - my diary (part 2)

Kolejnego dnia z samego rana wyprowadzamy się z hotelu (jak się potem okazuje jednego z najfajniejszych). Przeprawiamy się promem na ląd do Igoumenitsy. I to właśnie tam spotykają nas  największe przygody. Zaczęło się od problemu z wynajęciem samochodu, wypożyczalnie podnosiły znacznie cenę kiedy dowiadywali się dokąd zamierzamy jechać. Straciliśmy dwie godziny na  negocjacje. Ufff... w końcu jest  nasz nowy środek transportu. Wsiadamy, podłączany nawigacje i .... ja? ty? kto powinien sprawdzić czy mamy w niej Grecję?? Nie ważne, i tak by nie działała bo zasilanie w samochodzie było zepsute.... :( Przed wakacjami byliśmy na tyle zabiegani, że niektórych szczegółów nie zdążyliśmy dograć,  idąc na żywioł postanowiliśmy nadrobić to na miejscu.
Jeszcze nikt nie wypożyczył mi auta bez mapy, i nigdy nie spotkałam się też z taką trudnością aby ja znaleźć na stacji benzynowej! W końcu nabyliśmy 4 sztuki. Grecja podzielona jest na kilka regionów, dla każdego jest osobna mapa.


Muszę wspomnieć też słów kilka o Grekach. Są niesamowicie pomocni i uczynni. Praktycznie każdy potrafi mówić po anielsku, nie zależnie czy jest to pan w kiosku na "zadupiu", starsza pani w sklepie z arbuzami, pracownik stacji benzynowej czy kelner. Pomagają turyście i są przy tym życzliwi, czego nie mogłabym powiedzieć o Francuzach czy Hiszpanach.


Błądząc po krętych górach, w deszczu i słońcu na przemian docieramy do wyznaczonego miejsca - Meteory. Te piękne góry ukazują się nam już z odległości kilkunastu kilometrów. Widok jest niesamowity! Są w kształcie maczug i szpikulców. Tworzą wrażenie niedostępnych. U ich podnóża mieszkają ludzie mający piękny widok na okolicę i majestatyczne skały wokół.

Wędrówka nie jest łatwa. Skwar leje się z nieba a do tego jest niesamowita wilgotność powietrza. Po drodze spotykam mój wymarzony samochód uff.... będzie wymuszona przerwa na zdjęcie :)

Słońce chyli się ku zachodowi, pozostały nam co najwyżej dwie godziny do zmroku.  To właśnie  pod słońce i zmęczenie dopasowujemy nasze plany. Moja kobieca intuicja mówi mi, że to nie jest właściwa góra! Nie zobaczymy z niej Meteorów. I...oczywiście  miałam rację! Zbiegamy z niej mało nie łamiąc nóg i szukamy innej drogi! 
Okazuje się, że przeoczyliśmy jeden drogowskaz. Tak tak, było można wjechać tam samochodem..... :)

Słońce zaszło już za horyzont. Jesteśmy ostatnimi turystami wspinający się pod górę. Ale najważniejsze że udało się! Widzimy w końcu te cuda, które człowiek pobudował na szczytach pionowych skał piaskowca. Mieszczą się tam prawosławne klasztory, które funkcjonują do dnia dzisiejszego.

Światło nie pozwoliło mi uwiecznić tych widoków  na zdjęciach :( Wszystko jest już pozamykane. Znajdujemy jednak piękną maleńką kapliczkę w której zapalamy świece.
To był jeden z najbardziej męczących dni. Rezygnujemy z dalszej podróży. Szukamy hotelu z widokiem na oświetlone Meteory i usypiamy zmęczeni przy greckiej muzyce bębniącej z pobliskiej tawerny. Jutro powinniśmy dotrzeć do Aten.

21 comments:

  1. piękne widoki i cudne auto:):)

    ReplyDelete
  2. Ehh, piękne miejsca! W Meteorach byłam w 2004roku. Magiczne miejsce ;)!

    ReplyDelete
  3. Absolutnie cudowne fotografie - aż miło popatrzeć :) swietna spódnica!

    ReplyDelete
  4. Cudowne zdjęcia. Ty też wyglądasz cudownie : )

    ReplyDelete
  5. Piękne wakacje, piękne widoki i Ty na ich tle równie piękna :)

    ReplyDelete
  6. a ja myslałam że to to wynajete auto;) byłoby idealne na objochanie Europy, chociaż od razu kojarzy mi się wóz ze scooby doo :D

    ReplyDelete
  7. piekne widoki! z checia bym sie z Toba zamienila miejscami!

    ReplyDelete
  8. zdjęcia robią wrażenia, a po uśmiechu na twarzy widać, że zadowolona :)

    Ps. śliczna, kolorowa spódniczka

    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  9. Świetne zdjęcia. I zgadzam się z Tobą co do Greków :)

    ReplyDelete
  10. piękne zdjęcia, magiczne widoki, oj troszkę zazdroszczę...

    ReplyDelete
  11. zdjecia sa cudowne!!!!!! mozna sie zapomniec mieszkajac w takowej miejscowosci .... cudnie!!!

    ReplyDelete
  12. cudowne zdjęcia! Zazdorszczę takich wakacjI! ;)

    ReplyDelete
  13. wow, super!!!!! zapraszam do mnie! www.igla-nitka.blogspot.com

    ReplyDelete
  14. Niesamowite zdjęcia, a samochód rzeczywiście jest cudowny :)

    ReplyDelete
  15. Anonymous15/2/12 07:05

    Haha my się wybraliśmy ale na szczęście autem , więc męczarni nie było - też jechaliśmy z Igoumenits-y na Meteory :) niestety dotarliśmy już w takich godzinach, że klasztory były zamknięte :| nie szkodzi będzie okazja , żeby jeszcze raz tam się wybrać :D pozdrawiam A.

    ReplyDelete
    Replies
    1. My autem podróżowaliśmy po lądzie Grecji, a na wyspie motorkiem (chyba pierwszy i ostatni raz! ) A Meteory też były dla nas zamknięte :( za późno je odnaleźliśmy :( żałuje bo życie chyba jest za krótkie aby by w takim miejscu dwa razy!

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...