22.5.10

May and May all around

Mimo że jest po połowie maja, w moich uszach wciąż gra piosenka słuchana przeze mnie kiedy byłam nastolatką.
„a teraz maj dookoła, maj wyświęca ogrody, i cały ja i cały ja zanurzony w jordanie pogody…”
Och co to były za czasy! Nosiłam bordowe martensy, dekatyzowane jeansy z zameczkami na bokach i over size khaki męską koszulę. Szkoda że nie mogę ich teraz odnaleźć, no ale cóż minęło kilkanaście lat, przeprowadzałam się też kilkanaście razy.
Pozostały wspomnienia, i piosenki, które są wieczne. SDM to moja ulubiona kapela z okresu dojrzewania, powracam często do ich płyt z tamtego czasu i wspominam, wspominam, wspominam :) Czas biegnie tak szybko, nie widzimy tego na co dzień - może to i lepiej?
Dziś też wspomnieniowo, ale ciuchy zupełnie inne niż 15 lat temu. Outfit of the day z początku maja – Wrocław Ogród Botaniczny:) Kolorowa spódnica ma długą historię. Upatrzyłam ją kiedyś na pewnej stronie internetowej i od razu włączył się przycisk pt. „ musisz to mieć”! Któregoś dnia zobaczyłam że jest na przecenie. Rozczarowałam się jednak kiedy przesyłka dotarła. Ja i takie „coś” krótkiego? I z pasem w talii? Wróciła do torby z przeznaczeniem na oddanie, aż kolejnego dnia ją przeprosiłam. Myślałam że jestem już za stara na mini, ale na szczęście zmieniłam zdanie (i nie tylko ja :). Tak zaczął się nowy etap mojego stylu...

English version:
Although is after half of May, in my ears plays all the time one and the same song, which I had listen to when I was teenager. It is song about May “and now may round may ..”
It were so great times. I was wearing maroon martens, acid denim with locks on aside, and over size khaki man shirt. Unfortunately I can’t find it now, but it was more than ten years ago, and I moved more than ten times as well. I have got good remembrances in head, and I come back often to my favourites music from those years.
Today outfit of the day from time when I visited my family city – Wrocław. I went with my mother to Wroclaw’s botanic garden.
The skirt which I wear has got long story :) I noticed it on website, and I loved it. But I was waiting for some reduction, and… some day it happened. I was a bit disappointed when package arrived, why it is so short? I wanted to return it, but some day I changed my mind, thanks Good :)
It was s moment when my style had changed.










Fot. Mama i ja
spódnica/skirt – Miss Selfridge
kutrka/ denim jacket – House
szalik/scarf – Stradivarius
leggins – Topshop
naszyjnik/necklace – DIY –silver
czarna bluzka/black shirt – Primark
buty/shoes – New Look

11 comments:

  1. PIĘKNA spódnica.
    /obserwuję/

    ReplyDelete
  2. Bardzo mi się tu u Ciebie podoba. Świetna spódnica, świetna kurtka, zresztą co się będę rozdrabniać, podobają mi się wszystkie ciuchy we wszystkich postach :)

    ReplyDelete
  3. Anonymous23/5/10 15:00

    Bardzo się cieszę, gdy odkrywam polskiego bloga, którego autorka już nie jest nastolatką. Szczególnie, gdy blog i styl tak urokliwy jak Twój. Pozdr Ala l.28

    ReplyDelete
  4. fajne zdjęci, spódnica jest przeurocza!

    ReplyDelete
  5. Love the colors! And that little gnome ;)

    xx FujiFiles

    ReplyDelete
  6. Ja właśnie jestem w pełni tego okresu, który Ty już przeżyłaś:) Mam nadzieję, że za kilka lat będę wyglądała tak świetnie jak ty na zdj powyżej^^

    ReplyDelete
  7. gorgeous skirt, love it!

    ReplyDelete
  8. the skirt is very pretty, i love it with the denim jacket especially!

    ReplyDelete
  9. własnie odkryłam Twój blog, bardzo tu fajnie! :))
    będę wpadać :)

    ReplyDelete
  10. prześliczna spódniczka :)

    ReplyDelete
  11. Anonymous19/9/10 17:34

    Lula to ja :)

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...