30.12.10

Happy New 2011 Year!


Życzę Wam spełnienia marzeń, uśmiechu i dużo dużo radosnych chwil w nadchodzącym Nowym Roku !!



To kreacja z moich urodzin, którą zamierzam jutro beszczenie powtórzyć :)

27.12.10

Easy, gray with black

W końcu jestem na bieżąco :) poniżej dzisiejszy set,  dobrany w kilaka sekund. Najzwyklejszy, prosty, może i nawet ciut smutny (rozświetla go tylko szminka). I tak jestem z siebie dumna, bo przez ostatni miesiąc nie ubrałam nic innego jak "mundurek" i zestaw z dwóch ostatnich postów. Ograniczam się w dodatkach do minimum, i jest mi tak dość wygodnie lecz mało kobieco :( Ulubioną rzeczą w tym secie jest sweter i torba - pochodzące z sh. Uwielbiam je za kształty i materiał. Sweter jest delikatny,lekko moherowy, a torba wykonana z mięciutkiej skórki.

Zdjęcia nie są szczególne, powiedziałabym że nawet koszmarne. Zrobione w 3 minuty, fotograf nalega o zamknięcie bloga na czas zimy...ponoć jest za zimno na zdjęcia. Pracuję na tym... :) choć nic nie mogę obiecać. Bieganie ze statywem odpada, nie mam na to czasu ani chęci :)  ale myślę że nie będzie źle :) :)

Wspominałam ostatnio, że nigdy nie lubiłam czerni, jednakże zmuszona nosić ją na co dzień czuję, że zaczynamy się leciutko lubić :) Podczas dzisiejszego "szopingowania" kupiłam czarny sweter i.... paraduję już w nim cały dzień (z metką) !!!  hm.... Nie wiem czy jutro nie zmienię zdania i nie pójdę go oddać... bo takiej zmiany nie podejrzewałam.
Muszę stwierdzić, że definitywnie zaczynam zdrowieć! Zakupiłam trochę rzeczy na wyprzedażach, choć w sklepach nie potrafiłam się odnaleźć. Z dumą patrzyłam na mojego TŻ który przegląda wieszaki i sam podsuwa mi ciuszki! Zauważyłam, że nasze zakupy wyglądają już zupełnie inaczej. Jestem bardziej zdecydowana, wiem czego chcę i nie podniecam się tylko dlatego że coś zostało przecenione powyżej 70%.
Poznałam także smak wyprzedaży od drugiej strony, i nie jest to łatwy czas dla sprzedawców, no cóż na razie cieszę się perspektywą kilku dni wolnego podczas których postaram się zrobić kilka fotek :) 


Ps.
Rękawiczki oddałam fotografowi, inaczej nie było by więcej zdjęć niż trzy :)

boots - Topshop
jeans - Dorothy Perkins
jumper - sh
bag - sh
scarf - Primark
ring - Topshop

25.12.10

Merry Christmas !


Ja jak zwykle jestem spóźniona.... na wigilię też ledwo zdążyłam w tym roku :)


Życzę Wam Wszystkim spokoju, odpoczynku, miłości, śmiechu i trochę zadumy podczas tegorocznych Świąt i świątecznej przerwy!!!


Dziś leżę do góry brzuchem :) Cieszę się wolnym dniem i wczorajszymi mega prezentami :) 
(Dziękuję Mikołajowi !)  
Zastanawiam się co upolować na wyprzedażach, i chyba w końcu udało mi się co nieco ustalić :)


P.S.
Choinka pod kominkiem - DIY :) :P

21.12.10

Flower jumper

Nastały ciężkie czasy dla mojej szafy...    Zaczęłam nosić uniform i inne rzeczy odeszły w zapomnienie... Zawsze nie znosiłam dress code, który narzucał określony mundurek bądź kolor, tym razem przypadła mi czereń, od dołu do góry. Pewnie większość osób nie miałoby nic przeciwko - jednak ja należę do mniejszości. Czerni w mojej szafie można poszukiwać godzinami z mizernym skutkiem. Akceptuję ją jako "dodatek" ale nigdy jako bazową barwę. Czuję się w niej smutno i ponuro. Wyglądam na zmęczoną i przybitą. Praca wypełnia dość dużo mojego czasu, w dni wolne zostaję zazwyczaj w domu (jeśli się tylko uda!) i biegam w szlafroku! Nie mam czasu nacieszyć się moimi "nowymi" nabytkami, nad czym strasznie ubolewam! Budzi się we mnie jakaś obojętność na damskie łaszki, czego dawno już nie obserwowałam. Mam do wykorzystania bon w Zarze na 55 funtów i .... godzinami myślę co kupić bo niczego mi nie brak.... lub nic mi się nie podoba. Nie wiem jak zwą tę chorobę ....wiem tylko, że ma jedną zaletę - jest łaskawa dla mojego portfela :)
Wczorajszy dzień należał do wyjątkowych. Po raz pierwszy od miesiąca mogłam zrobić fotki i ubrać jeden z moich ulubionych zestawów. Na oversize bawełniany sweter zachorowałam przymierzając zimową kolekcję w Topshopie. Uparłam się jednak, że znajdę podobny w sh. Poszukiwania były długie i intensywne, aż w końcu zakończyły się sukcesem!!! Ku mojemu zdziwieniu został on zaakceptowany przez mojego TŻ i to już od pierwszego wejrzenia! Hm.... coś w tym musi być :)




jumper - sh, coat - sh, leggings - Tk Maxx, scarf, hat - Next (old), boots - Topshop, bag - Zar,  rings - Christmas market in WrocLove

14.12.10

Your song

Nie wiem jak Wam, ale mi zdarza się zakochać w piosence.... Słucham wtedy jej miliony razy, wręcz na okrągło. Ostatnio taka miłość zdarza mi się coraz częściej.  Nigdy w życiu muzyka nie towarzyszyła mi tak często jak przez ostatnie miesiące. Jeszcze nie opadły we mnie emocje po ostatniej edycji angielskiego X Factora. Jestem pod ogromnym wrażeniem głosu Rebecci i Matta. Mam nadzieję że już niedługo będę miała w ręce ich krążek....

Tymczasem ukalam się kolejną wersją piosenki Eltona Jona "Your song". Kocham poniższe video i każdą sekundę tej piosenki....

10.12.10

Clothes with a long story

Historia prawie każdej rzeczy, którą mam dziś na sobie jest dość długa.  A więc w skrócie.... Kapelusz kupiłam jakieś 15 lat temu w sh, służył mi tylko raz - na balu przebierańców :) Polubiliśmy się od nowa i już nie czuję się w nim "przebrana" :) Sweter  podarowała mi ciocia, też już swoje przeszedł - pamięta  licealne czasy. Bardzo cieszę się, że go odnalazłam, wiążę z nim dużo zimowych wspomnień. Ach no i  grzeje niesamowicie!!! Płaszcz to nowy nabytek (sh) ale sądząc po metce i pierwszym zapachu pamięta jeszcze czasy wojny :) Niestety zmiejszył się trochę po chemicznym praniu .... na szczęście jest na to sposób - przykrótkie rękawy dobrze zasłaniają dłuższe rękawiczki. W składnie ma 67% wełny i jest w idealnym stanie. Spodnie.... o tym kroju marzyłam od kilku miesięcy, aż w końcu kupiłam dwie podobne pary! Ubóstwiam obie!! Przyniosły mi  szczęście :) i nową koleżankę :)
Życzę Wam miłego weekendu!!!  Ja spędzę go w pracy, no cóż takie życie...








 

trousers - Zara
sweater - vintage
hat - vintage
    boots - Topshop
    gloves - C&A

6.12.10

Mikołajkowy WrocLove

Moje wakacje  w Polsce niestety dobiegły już końca. Z bólem powróciłam do codzienności. Za każdym razem czuję niedosyt wyjeżdżając z mojego ukochanego Wrocławia. Chciałabym odwiedzić wszystkich znajomych oraz moje ulubione miejsca, z doświadczenia jednak wiem, że to niemożliwe. 
Cieszę się, że udało mi się poczuć trochę świątecznego nastroju  :) Kolorowe światełka, świąteczna muzyka, grzaniec Galicyjski z pieczonymi kasztanami na Wrocławskim rynku,  i  poszukiwanie prezentów. Taka atmosfera potrafi  rozgrzać serca  w te śnieżne i mroźne dni.
Życzę Wam wesołych Mikołajek!!!


I trochę zadumy...

25.11.10

Red socks

Każdy z nas ma kilka ulubionych kolorów. Wybierając barwę ubrań wyrażamy siebie, nasz nastrój, a nawet charakter.
Czerwień krzyczy: rozsadza mnie energia, chcę działać, chcę kochać, zauważ mnie i podziel moją pasję, doceń moje możliwości i pozwól mi się zrealizować, przecież jestem najlepszy!  Dodaje energii, odwagi, wyzwala bunt i namiętność, jest twórcza i niszcząca jednocześnie!!
Znam tylko kilka osób dla których kolor ten jest dominujący w ubiorze jak i w życiu. Są to zazwyczaj osoby o silnym i gwałtownym charakterze, dominujące w towarzystwie i impulsywne. Cechuje ja odwaga, porywczość, skłonność wspaniałomyślności. Mogą być niecierpliwi i egoistyczni.
Kilkanaście lat temu był to mój ulubiony kolor, dziś lubię go najbardziej w dodatkach. Stanowi świetne ożywienie stroju oraz wnętrz. Płaszcz, bluzka czy spodnie w tym kolorze dawno wyprowadziły się z mojej szafy....  Marzę jednak o czerwonej (pasującej odcieniem) szmince i... seksownej sukience :)


Zdjęcia zostały zrobione dwa tyg. temu :) Nadal jestem we Wrocławiu jednakże nie udało mi się pozować do żadnego zdjęcia... a karta pamięci już prawie pełna ....

bag - sh
boots - Wojas (old)
leggings - Topshop (%)
jumper - Next  (%)
necklace - sh
shawl - Primark
socks - from airplane
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...